CZAT

Poniżej proszę pisać w miarę dowolne ale związane z tematem bloga komentarze, gdyż okno czatu zostało zlikwidowane z powodu niekorzystania z niego.

Okienko wpisów znajduje się na samym dole. Komentarze najnowsze pokazują się na górze. Ponadto widać je w spisie KOMENTARZE w prawej kolumnie.

221 responses to “CZAT

  1. jpack…jeszcze nie czytałem…. ,ale przeczytam…. na wszystko jest odpowiednia pora … zacząłem po raz drugi KC, ja ufam Duchowi,. On wie kiedy mnie te knige wepchnąć do rąk, nie raz już tak miałem …..

  2. do studenta : tak ,…ten dualizm jest jak drzazga w oku , o sobie oczywiście piszę, wiem że dla Ciebie kiedy to zrozumialeś jest to prosta sprawa dla mnie jeszcze jest to troszkę trudniejsza przeszkoda, u mnie jeszcze funkcjonują te fantazje i bzdurne wyobrażenia, nie umiem sie ich wyzbyć , kusiciel robi dobrą robote a ja nie umiem go wyeliminować, a może zamiast eliminować to zaakceptować te jego wygibasy traktując je jako dobrą zabawe, sam już nie wiem ?????

  3. Sory że sobie troche polemizuje, ale muszę to z siebie wywalić bo mam „”doła”” ,.tak bym to nazwał ,..jedno co mnie pociesza to stan umysłu, który zachęca mnie do studiowania KC.. gdyż ten sen,.. w którym sobie teraz egzystuje wcale mi sie już nie podoba i jak sie przyjdzie z nim pożegnać to będę szczęśliwy, lecz gdy sobie uświadomię, że jeżeli czegoś nie uczynię w tym śnie aby dokonać choćby cząstkowego pojednania przyjdzie mi doswiadczać kolejnego snu o podobnym scenariuszu i identycznej scenografii, to taka perspektywa nie napawa mnie optymistycznie. Niby nic złego spotkać mnie nie może nawet w tym kolejnym śnie ale ja mam go poprostu dość ,.. jak już,.. to wybrałbym inną scenografie i inny wymiar, gdyż ta obecna ziemska iluzja życia wcale mi nie odpowiada. Kiedyś mialem momenty że zachwycała mnie przyroda, śpiew ptaków lub piękne widoki lub dzieła sztuki a teraz nic mnie już nie zachwyca bo to tylko mizerota coś co przemija i znika,.. albo ta ciągła walka o przetrwanie to to już totalnie zwala mnie z nóg,. ja osobiście już nie walczę o nic,. ale widzę co się dzieje wokół mnie, i ogarnia mnie miłosierdzie, a niekidy i śmiech, jak oglądać muszę,. bo muszę pod ziemie nie wlazę,.. te wygibasy i wyczyny moich braci prowadzące jedynie do zatracenia,. a na dodatek jestem świadomy że taka jest wola Boga i jego plan wedle tychże Synów,.. akceptuję to. . Nie uważam sie z mądrzejszego od nikogo ,.absolutnie nie ,. ani za lepszego czy gorszego ,.ale czy moge nie obserwować tego co widze tym fizycznym wzrokiem ,..no chyba że sobie oczy wydłubie i uszy przebije , mało tego uruchomiło sie to trzecie OKO to duchowe widzenie , może nawet tylko częściowo,.. ale Ono właśnie daje dodatkowy impuls do refleksji nad tym snem,. a to z kolei powoduje że uczę sie przebaczać temu światu i zarazem sobie,.. gdyż innej drogi nie ma …

  4. Podchodzę do czytania Kursu poraz drugi, wiele z tego co czytalem odkrywam na nowo, odsłaniają sie nowe oblicza prawdy i odczówam cos takiego,. tak jakbym wogóle tego KC nie czytał , ale nie o to mi chodzi , chodzi o to że wydawało mi się że ja rozumiem wiele pojęć lecz teraz gubię się w tym wszystkim gdyż mam wrażenie że to jest tak jakbym prowadził dwa życia jedno z Ojcem w Niebie, a drugie śpiąc, w jednym żyje a w drugim śpie i też niby to żyje. Jaźń i jaźń ,. duch i ego a do tego jeszcze ciało którego tak faktycznie to nie mam a dochodzi jeszcze Niebo i nicość, ciemność i światło . Miałem odczucie jakbym to wszystko rozumiał i naraz pogubiłem sie..????

    • do wolnego nt. dwóch żyć. drogi wolny! dualizm to wszczepiony w ego sposób widzenia świata. Nie potrzeba do tego nauki Kursu. Ego zawsze widzi: życie i śmierć, radość i smutek, podmiot i przedmiot, ograniczoność i nieskończoność itd. Moja żona, gdy powiem coś o śnie na jawie – wypomina mi nieraz schizofrenię. Ale Kurs w tej kwestii jest stanowczy: nie ma żadnego dualizmu. Jest tylko Syn Boży (w jedności Synów ) żyjący w Ojcu poza czasem. I to własnie jesteś Ty. Rozumiem, że Twoje odczucia mogą być inne, ale przecież one nie są świadectwem tego, co jest prawdziwe. A więc póki jeszcze Trwamy pozornie w czasie i wśród tych dualistycznych uczuć – nie dajmy się im zwieść.

      One są jak głos kusiciela. Trzeba im powiedzieć (dosłownie) – „Odejdź! Nie jesteś prawdą! Prawdą jest to, że jestem teraz w Ojcu, bez winy, bez grzechu, bez choroby, niezagrożony niczym, radosny i wiecznie szczęśliwy. ODCZUWAJĄCY spokój ponad pokusami.” W ten sposób utwierdzimy się w Prawdzie. I umożliwimy sobie jej rozpoznanie (odczucie).

    • Wolny, a czytałeś Zniknięcie wszechświata?

  5. Do Czarka : tak to napewno jest prawda że żyjemy we śnie, ale to jest też prawda że pstrykniecie palcami nas nie obudzi, a nawet wybuch bomby atomowej tego nie uczyni, może to jedynie uczunić każdy sam i to w czasie snu poprzez jakąś tam drogę duchową taką czy inną .. i tu mam problem gdyż jak wynika miedzy innymi z Twojej wypowiedzi nic co widzimy nie istnieje,. nawet życie,. i ja sie przychylam do tej prawdy ,..ale problem polega na tym że jak sobie to uświadamiam dochodzę do wniosku że faktycznie w pewnym tego słowa znaczeniu powinienem być jak ten kloc drewniany, przebaczający drewniany kloc, ale kloc niestety musi jakoś udawać chociaż żyjącą istotę ludzką,. musi się odżywiać i udawać żyjącego wśród innych śpiacych kloców komunikując się z klocami które nie mają nawet najmniejszego pojecia o tym żę śpią i że są Synem Boga i wcale nie muszę być tym lepszym ani gorszym klocem w tym śnie,.. ale to nie uwalnia mnie od bycia klocem wśród kloców. Trochę może zagmatwałem sprawę ale na drodze do uwolnienia siebie z tego snu jestem na takim a nie na innym poziomie .
    Pozdrawiam .

  6. Drodzy bracia i siostry , na Święta Wielkanocne życzę wam i sobie , aby Ćhrystus zmartwychstał w naszych umysłach.Wesołych i spokojnych Świąt . 🙂

  7. jpack

    a wiiiidzisz ..??? jak to dobrze mieć kogoś kto jest w stanie zweryfikować nasze postrzeganie , bo ja najnormalniej w świecie odczytałem Twoje wypowiedzi na temat tych nauczycieli jako promowanie kogoś na piedestał grona nauczycielskiego KC co mnie osobiście skojarzyło sie ze szczególnością przed ktorą przestrzega KC,.. a to jak sie okazuje były tylko Twoje słowa życzliwości dla tychże wspomnianych ludzi. Jak to łatwo popełnić błąd myślowy kurde ….
    Mam nadzieję że mi wybaczysz gafe ??
    A co do tych słów jakich używamy to i KC zawiera wiele słów, które jak to nazwałeś atakują (wydawać by się mogło) innych,.. jak chociażby słowa „szalony ” lub „obłąkany” co moim zdaniem jest odzwierciedleniem prawdy nawet i o mnie, ale dzięki KC jakoś mnie te słowa totalnie nie ranią,.. co przed zapoznaniem się z treścią KC wywołałoby katastrofalne skutki dla człowieka, który odważyłby sie je do mnie skierować,. a co za tym idzie i dla mnie oczywiście.
    Wybacz jeżeli jestem zbyt upierdliwy,.. ale ja sie dopiero zaczynam uczyć,.. i jak na razie,. to jeszcze nic, a nic,. nie wiem.
    Pozdro.

    • no problem:)

      I znowu mowa o szaleństwie, a ja znowu chce zacytować De Mello ;P

      „Noszę się z zamiarem napisania książki, której tytuł brzmiałby: “Ja jestem osłem i ty jesteś osłem”. Otwarte przyznanie się do bycia osłem, to największe wyzwolenie, coś najpiękniejszego na świecie. Jakże jest to cudowne.
      Kiedy ktoś by mi powiedział: “Nie masz racji”, ja mu odpowiem: “A czego się spodziewałeś po ośle?”
      Rozbrojeni. Wszyscy powinni być rozbrojeni. To jest ostateczne wyzwolenie. Ja jestem osłem i ty jesteś osłem.”

      Pozdr;)
      jpack

  8. Jpack,.. czyli wychodzi na to ( no ja,. to tak rozumiem ) że wedle twojej teorii mówienie o kimś „dureń : lub „tępak” też nie jest żadnym złem,.. ale jak sie tak głebiej zastanowić to faktycznie nie jest, bo to tylko słowa są , a może lepiej by było używać słów typu „genialny tępak”,. lub „doskonały idiota”,. lub „szef domu wariatów „,.. to by tak trochę równoważyło pojęcia , no i czujnym nie trzeba by było być,… hahah żarty mnie się trzymają ostatnio gdyż humor i radość mnie nie opuszczają od momentu gdy uświadomiłem sobie że cobym nie napisał to i tak to tylko fiu bździu pokręconego egona,. który jakoś tam musi dać znać o swoim istnieniu,. a we mnie te jego usilne starania bycia na piedestale wywołują jedynie wesołość !!!
    Pogody ducha życzę !!

    • Wolny,

      Jedną z ważniejszych zasad w KC jest „Bądź życzliwy”. Jeżeli mówisz o kimś dobrze np posiłkując się słowami genialny, fajny, dobry tzn że jesteś życzliwy dla tej osoby i traktujesz ją z szacunkiem. Myślę że to jest ok, i zgodne z tym co naucza KC. Z kolei jeśli mówisz o kimś „dureń” „tępak” tzn że atakujesz tą osobę, widzisz ją w fałszywym świetle i widzisz jej fałszywy obraz. Na dodatek atakując tą osobę, atakujesz sam siebie i blokujesz w sobie możliwość doświadczenia Chrystusa.

      Tak więc warto mówić i myśleć o innych dobrze i życzliwością bo tylko wtedy zaczniemy sami siebie tak postrzegać i osiągniemy przebudzenie („Jak widzisz innych tak siebie będziesz widział”)

      Pozdr
      jpack

  9. kloszard ,..a gdzie Ty tu widzisz dochodzenie jakichś tam swoich racji , ja widze jedynie pytania i odpowiedzi , uważam że nic nie wiem więc sie pytam , czy jest w tym coś negatywnego lub przeczącego szczęściu ????
    Pozdro.

    • pytasz więc szukasz , wszystko jest oki 🙂 , Każdy z nas jest nauczycielem , jak i uczniem . Jak nauczasz , tak się sam nauczysz . jpack tylko poinformował , że ta organizacja i samozwańczy mistrz , widzą ten KC ” troszke ” inaczej . i myślę ze dobrze zrobił informując mixene . Co ona z tym zrobi to już jej sprawa …………….Wolny” czy jest w tym coś negatywnego lub przeczącego szczęściu ????” . raczej nie

  10. Ale co fakt to fakt , jpack pisze prawde …..student kursu musi być czujny !!!!!!!!!!!!!!! 🙂

  11. Bracia !? Kto z was , chce być szczęśliwym , a kto chce mieć racje ?….. To wszysto nic nie znaczy 🙂

  12. Ja „szczególność „” rozumiem w ten sposób, że windowanie lub zaniżanie jakichś Synow Boga w jakiej by to nie było formie jest sugestią, która odbiera możliwość drugiemu Synowi na swój własny pogląd i decyzje, a to mi się skolei kojarzy z szaucunkiem i miłośćią do Syna Bożego,. gdyż traktuje go w ten sposob jako jakiegoś ułomnego nie umijeącego samodzielnie myśleć i decydować, obojetnia jaka by to nie była ta jego decyzja i jakie by sie w jego umyśle te myśli nie pojawiły, to uważam za wolność.
    Nie wiem ale ja to tak rozumiem.
    Pozdro.

  13. Jpack,..kurde nie powinienem o to pytać ale czy nie sądzisz że posługiwanie sie takimi zwrotami jak : genialny nauczyciel X, najlepszy nauczyciel Y, szef organizacji Z,…itd itp , czy to według Ciebie nie jest czasem posługiwanie sie „szczególnością „. Pytam się gdyż sam nie wiem czy wedle nauk HS to jest poprawne , bo ja to jakoś inaczej to rozumiem,. może i błędnie,. ale dla mnie już nie istnieją tacy Synowie Boga,. uważam że nie ma,. ani genialnych,. ani najlepszych,. ani szefów ,.za to są tylko Synowie Boga ani gorsi ani lepsi od Ciebie , mixeny,.kloszarda,. mnie,. oraz całej reszty ponad 6-cio milirdowej populacji istot ludzkich a kto wie czy i nie populacji całego wszechświata i innych wszechswiatów bo jak mówi Jezus .wiele jest mieszkań w domu Ojca mego, czy jakoś tak ?????
    Z przebaczeniem pozdrawiam serdecznie..

    • Oczywiście że nie:). To że ktoś studiuje KC, nie znaczy że musi przestać używać określonych słów. Nie ma nic złego w tym, aby o kimś powiedzieć „Genialny” albo „Cudowny” 😉

  14. Mixena,

    Gary Renard – Genialny nauczyciel, jego trzy książki są naprawdę fenomenalne. Ktoś kiedyś powiedział że przeczytanie i zrozumienie jego książek to tak jakby rozwinąć się w rozumieniu KC o 20 lat.

    Ken Wapnick – uważany za największego Nauczyciela Kursu. Akademicki styl, może trochę trudny na początku ale bardzo pomocny.

    Master Teacher – szef organizacji Akademia Pełnego Zaangażowania (Endevour Academy), właśnie z ich strony oglądasz filmy. Przez wielu uważany za guru sekty. Ja radziłbym trzymać się z daleka, ale jak już kto woli. Gary pisał o nim w drugiej części Zniknięcia, chyba w pierwszej też.

    A jeśli chodzi o to że przed przeczytaniem Kursu chcesz sobie poczytać inne teksty związane z KC, myślę że nie ma w tym nic złego. Nauczanie HS jest wysoce zindywidualizowane. Dla jednych lepiej będzie jak od razu siądą do Kursu, dla innych jak poczytają coś innego „na rozgrzewkę”. i tak ok , i tak ok. ważne żeby przebaczać i nie obwiniać się za nic.

    Pozdr
    jpack

    • Z K.C. zetknęłam sie około 20 lat temu i wtedy zaczęłam go czytać . Otrzymałam kserówki. Teraz dopiero sie ich pozbyłam, bo mam przecież książkę. jestem na wyjeździe i nie wzięłam jej ze sobą..Zniknięcie Wszechświata przeczytałam trzy razy. Słucham nauczycieli z „sekty” jak Ty to mówisz, bo chcę być cały czas w „słowie”. To, że to jest sekta dowidziałam się od Ciebie . Nie ma w tych nagraniach nic co byłoby sprzeczne z tym co przeczytałam u G.R. Może jeszcze nie rozróżniam. Jeżeli są jakieś sprzeczności to mi napisz na co mam zwrócić uwagę… pozdrawiam

    • ok .. własnie pobrałam z Blogu Kurs a więc nie musze miec książki

    • Tzn jak Ci pasuje Akademia Pełnego Zaangażowania to mi nic do tego. Piszę tylko to co pisał Gary w drugiej części DU (odwiedził ośrodek i pisał swoje wrażenia). przytoczę tak w skrócie:.
      – „Master Teacher of A Course in Miracles” – człowiek ten sam siebie tak tytułował…
      – „niezwykła atmosfera” panująca w ośrodku, jak na książkę do samo nauki (Self-study course)
      – w jednym z pokojów czytano lekcję z Kursu, siedziało tam z 40 osób, wszyscy śmiali się w nieodpowiednich momentach. Owszem Kurs zaleca śmiech, ale ludzie śmiali się w poważnych momentach, gdzie powinni bardziej je przemyśleć, i zrozumieć na jeszcze głębszym poziomie.
      – pojawił się Master Teacher, tłum zebrał się wokół niego i wszyscy przeszli do większego pokoju. Mówił przez godzinę. Nikt inny nie mógł zabrać głosu, ani zadawać pytań. Po przeczytaniu DU wiele osób odeszło z Akademii. Master Teacher wiedział kim jest Gary, i parę razy przechodząc koło niego „szturchnął” go i nazwał „dumb shit”
      – Gary widział że członkowie organizacji są manipulowani i nastawiani przeciwko sobie, są obrażani słownie
      – MT zachęcał do podnoszenia energii Kundalini

      Ale jeżeli pasuje Ci ich nauczanie, to naprawdę nic mi do tego. Piszę tylko tak ku przestrodze.

      Pozdr:)

    • Bracie jpack mam takie pytanko , czy te trzy książki Garego są przetłumaczone ?

    • Tylko pierwsza część – Zniknięcie Wszechświata, przetłumaczył Czarek Urbański. Pozostałe Your Immortal Reality i Love Has Forgotten No One nie zostały jeszcze przetłumaczone. Choć kiedyś był taki projekt żeby pod czujnym okiem Czarka przetłumaczyć YIR i wydać, ale pomysł upadł ze względu na brak czasu.

      Może Czarek będzie w przyszłości tłumaczył YIR, ale wymaga to sporo kasy i właściwie w warunkach polskich jest to na granicy opłacalności,

      Pozdr kloszard:)

  15. kloszard …powiem uczciwie że mnie już przeszła ochota na oglądanie i czytanie o tych bezecestwach jakich mogli dopuścić się Synowie Boga, to przerasta nawet mnie który myślał sobie że już nic zaskoczyć go nie może na tym świecie i nie mnie ich oceniać. Podziwiać można jedynie pomysłowość w zadawaniu innym cierpienia, czyli jak podłe musi być to ego. A już sie zastanawiałem jak odmienić ego w sprzymierzeńca, ponieważ nie wiem jak to sie stało. ale to moje ego jakoś dziwnie gdzieś siem schowało w kąteczku bezradności i siedzi sobie cichutko od czasu do czasu tylko w swej uporczywej walce o prestiż, stłumione i przygaszone próbuje dawać o sobie znać w ciele,. poprzez coraz rzadsze dolegliwości bulowe ciała . Przyznam sie też że jakoś tak po mojemu to ja nastawiony ostatnio jestem na cuda i chyba zaczynam je dostrzegac tam gdzie kiedyś były to skargi i żale i dzieją sie dziwne choć zwyczajne rzeczy, że zagubiony PIT sie odnalazł w momencie kiedy tylko wypowiedziałem słowa ze on sie znajdzie gdyż oczekuje tego,. oczekuje cudu , to tylko jeden z prostych zwyczajnych przypadków codzienności niby nic nadzwyczajnego , ale o takie chyba tu cuda idzie w tym wszystkim,. a nie o te…. stoliczku nakryj się hahah

  16. kloszard ,..ja to ściągłem z TnT Torrenta… na pdf jest.

    • a ja zakupiłem od Cezarego Urbańskiego „E-book:
      Zaginione ewangelie:
      Żywot świętego Issy – najlepszego spośród synów człowieczych
      Ewangelia prawdy
      Ewangelia według Tomasza”………….. bardzo było mi to przydatne 🙂

  17. kloszard ,..nie nie to nie o Zaginione Ewangielie tu chodzi . Tytuł jest taki jak podałem „”Nieznane życie Jezusa Chrystusa”” ,.autor Notowicz Mikołaj

  18. kloszard ,..hahhah ja w sprawie tego twego brata ,..mam nadzieje że mu przebaczyłeś ,.. szkoda że on nie wie że Ty jesteś dla nigo zwierciadłem , no ale cóż wbaczyć należy bo nie wiedzą co czynią ….
    Przypomniał mnie siem humor o milicjantach jak jeden wyjął lusterko i patrząc na nie pyta kumpla drugiego milicjana: Ty Franek kto to jest ?? a ten odbiera mu lusterko patrzy sie na nie i mówi: kurde nie widzisz że to ja !!

  19. Mam takie pytanie do wszystkich ,,czy ktoś sie spotkał z taką książką napisaną przez Mikołaja Notowicza „Nieznane życie Jezusa Chrytusa” ??? Poczytałem trochę i nawet jestem gotów uwierzyc w te relacje ale sam nie wiem ?? Wiem też że KC i to co robił Jezus w trakcie swego pobytu w tym śnie to dwie różne rzeczy ale .. moim zdanien STUDENT powinien dużo na takie tematy coś tam wiedzieć bo z buddyzmem miał do czynienia,.. bo ja to ni cholery nic nie wiem.

    • Chyba mówisz tu o „Zaginionych Ewangeliach ” , no to ja czytałem , ale mało pamiętam , muszę przeczytać jeszcze raz .

  20. mixena …wybacz że może wystąpie tu w roli tego co to niby lepiej coś tam wie (bo tak nie jest ), ale zastanawiam sie dlaczego szukasz jakiejś nazwijmy to rozgrzewki przed głównym biegiem i to w sposób dość dziwny gdyż pytasz o stan bieżni i czy pogoda jest dobra do biegu. Ja przystapiłem do czytania tekstów bez wstepnych komentarzy innych ludzi , gdyż kogo byś nie słuchała lub czytała to jego widzenie KC jest jego ,..nigdy Twoje,.. wszelakie sugestie zwiazane z KC są tylko subiektywnymi prawdami ludzi którzy pragną polemizować na jego temat i plotą banialuki wymieszane z prawdziwą prawdą czyli wychodzi jeden wielki bełkot . Kieruj sie własnymi odczyciami i własnym myśleniem a wszystko Ci się samo poukłada. Mnie na początku bardzo trudno przychodziło zrozumienie Tekstów i bez przerwy prosiłem Ducha Świetego o łaskę zrozumienia i bardzo szybko ją otrzymałem i z każdym wersetem było coraz łatwiej. Czy wszystko zrozumiałem ??? śmiem wątpić…,ale jakie to ma znaczenie,.. zrozumienie przychodzi kiedy ja jestem gotowy,. a na razie otrzymałem tyle ile powinienem otrzymać. Nie pragnij więcej aniżeli możesz pokochać .
    Pogody ducha życzę i milusiej lektury, a raczej studiowania zdanie po zdaniu inaczej się nie da .

    • Wolny ,z zgadzam się z Tobą . W KC jest coś takiego ” nie staraj się zrozumieć tego świata , lecz zmień swoje myślenie o tym świecie ” …..yyyy czy coś takiego. Ja odbieram to w ten sposób , tylko moja praca z Duchem św.może mi dać zrozumienie i tylko jego się pytać i słuchać , reszta to szid 🙂

  21. Mixena,

    Odradzam korzystania z materiałów Akademii Pełnego Zaangażowania. Przez większość nauczycieli KC (w tym Gary Renard i Ken Wapnick) ta organizacja uważana jest za sektę – ja osobiście też tak uważam. Robią oni mix KC z innymi nurtami i interpretują KC według własnego widzi mi się. Mistrz-Nauczyciel, czyli guru tej sekty widząc odpływ jego uczniów z organizacji po zapoznaniu się ze Zniknięciem Wszechświata, zwyzywał Garego Renarda. Radze trzymać się z daleka.

    Wolny,

    Jezus został uznany bluźniercą za to co wtedy mówił. Powiedzenie wtedy że świat jest snem, szybko skończyłoby się ukamieniowaniem. Dziś jest lepiej;).

    Pozdr
    jpack

    • Witam ale sam przeciez polecasz „Znikniecie Wszechswiata” nie zrozumiałam Gary jest nauczycielem razem z Wapnikiem czy jak Wapnik go jak to mówisz wyzwał , jest sekciarzem. nie wiem w koncu .. a grupy studiujace KC to na kim sie wzorują. Przesłuchałam wielu wykładów .. ale nie Wapnika, bo jego na razie nie mogę strawić, na czym ma polegać sekciarstwo .. wyjaśnij mi to..

    • Ken Wapnick i Gary Renard uważają , iż Akademia Pełnego Zaangażowania jest sektą

    • Witam .. byłam jednak na spotkaniu z nauczycielem Akademii… to był najlepszy czas dla mnie od wielu wielu lat… pozdrawiam

    • Hej,

      Czemu to był najlepszy czas? Jak wyglądało to spotkanie?

      Pozdr
      jpack

    • Spotkałam szczęśliwych ludzi……

  22. http://www.kurscudow.org/cwiczenia-online/zajecia-online/nagrania-archiwalne

    super słucham po dwa dziennie
    skończyłam Ogólne wprowadzenie do K.C. Wapnika
    .. no i uważam ,że zrozumiałam o co chodzi.. te godziny poświęcone słuchaniu nauczycieli plus książka dały mi intelektualne zrozumienie. Kurs mam w domu , czytałam tak z doskoku,ale: ” Zniknięcie Wszechświata” tez było dobre. Jestem gotowa…… aż się boję.. pozdrawiam

  23. jpack,..
    Oczywiście zgadzam się z twoją wypowiedzią na temat tych prymitywnych plemion i co do ich zachowań , ale mnie chodzi bardziej o umysł aniżeli o to co oni ta sobie wyprawiają , wydaje mi się, że w tych ich umysłach panuje prostota myślowa,.o tak może bym to ujął. Weźmy na ten przykład umysly i wiedzę ludzi z czasów Jezusa , zaznaczam że to ja sobie tak myślę ,. dla nich w momencie kiedy taka osobowość jak Jezus powiedział że twoje grzechy są ci odpuszczone , to gościu nie poddawał ten fakt pod żadną dyskusję, wierząc w te słowa bezwarunkowo,..a powiedz to samo wspólczesnemu człowiekowi średniej nazwijmy to klasy no niech to będę ja( wiem że to jest wbrew zasadom KC że szczególność jest błędem myślowym ,ale nie o to tu teraz chodzi), to gdy uslyszałbym takie słowa to włączam od razu cały ten mechanizm ego wraz z jego wszelakimi atrybutami obronnymi i fałszem i po bólu,. żednej reakcji żadnego skutku a nawet śmiech i kpina, a dlaczego bo mam ego naładowane taka wielką ilością fałszywej wiedzy że aby to pokonać to mnie to zajęło chyba ze 40 lat, dlatego też myślę że ten wierzący w banana prymitywny (znowu błąd ) ludź,. może być bliżej Boga aniżeli ja. Zaznaczam że mogą się mylić ????
    Pozdrawiam.
    Wiem że to sa takie nasze rozmówki o niczym ale fajnie jest sobie tak pogaworzyc na luzaku,…gdyż fakt faktem to ja z nikim obok siebie na takie tematy pogadać nie mogę ponieważ postrzegany jestem jak dziwoląg nawiedzony co mnie akurat nie przeszkadza i wybaczam to temu światu ,a czym mam inny wybór , no chyba obecnie to już nie . A najwygodniej mi jest jak z nikim o tych sprawach nie rozmawiam ,. no oczywiście oprócz tych którzy choć trochę są w temacie ale takich to ze świecą szukać.

    • Wolny , ja na szczęście mam kumpla który nadaje na tej samej fali . Takich ludzi jak my , to w tym kraju jest niewiele , jest zbyt katolicki a mało chrześcijański . Jezus w swoich czasach był po prostu heretykiem . Pewnego razu odwiedził mnie , mój brat rodzony . Opowiadał o swoim życiu i o lęku przed Bogiem za swoje grzechy które popełnił . Chcąc go pocieszyć i uspokoić , przedstawiłem Boga w innym świetle , w taki jakim ja Go widzę .Odpowiedz brata była taka , ” jesteś heretykiem i synem antychrysta ” 🙂 . na koniec dodam , że troszkę poczułem się dowartościowany tym stwierdzeniem .

  24. Wolny,

    Te prymitywne ludy o których piszesz, rzeczywiście są bliżej natury, nie ma w nich typowych negatywnych postaw, które występują w naszej cywilizacji. Jednak to nie znaczy że te plemiona są bardziej uduchowione czy szlachetne ( na pewno nie wszystkie). ego działa pod różnymi postaciami. np w takich plemionach wierzy się w zabobony, składa się ofiary z ludzi, występują różne dziwne zachowania, jak np zabijanie noworodków u których zauważono np jakieś znamiona, ostratyzm społeczny ludzi podejrzanych o czary. cała gama dziwnych zachowań.

    Uduchowione i nieuduchowione społeczności występują niezależnie od poziomu rozwoju cywilizacji.

    jpack

  25. mixena,..jak to słuchasz ???,.. to Ty z audiobucka pobierasz nauki ??
    A co do wstawania to nie musisz wstawać o 5.00 , możesz nawet o 17.00,.. to nie ma znaczenia hahahahaha,..i tak śpimy hahahah !!!!!!!!
    Serdecznie pozdrawiam .

  26. …niestety za nic nie mogę wstac o 5 rano.. ale za to teraz mam wolne i pogrążam sie w sluchaniu nauczycieli Kursu.. słucham ich po kilka razy… a więc odlatuję………

  27. Wstaję codziennie o godzinie 5.00, wpdłem w taki nawyk i zaczynam dzień od ćwiczenia a potem sobie piję kawe i kontenpluje , pale papierosa i czekam na odpowiedzi ktore pojawiają sie w moim umyśle na dręczące mnie pytania, których jest coraz mniej , Dziś na ten przykład ogarnął mnie jakiś dziwny śmiech gdy uświadomiłem sobie po raz któryś tam że to jest fakt że ja nawet nie wiem po co ja tu jestem i że nic a nic nie wiem, a kolejne śmieszna sprawa to uświadomienie sobie że przecież ten sen to sen i ja wew roli głównej i nijak nie mogę sie obecnie dopatrzeć jakiegokolwiek sensu w tym wszystkim co mnie w tym śnie otacza lub się wydarza ,..no może poza naturą gdzie ego nie ma dostepu do swych niecnych planów zniszczenia, choć zapędy na te ingerencje ma wielkie a nawet skuteczne w wielu przypadkach zwłaszcza w dziedzinie zniszczenia. Przychodzi mi też na myśl takie stwierdzenie że te prymitywne ludy, jak ich się zwykło nazywać , ci którzy nie dotknięci zostali tym cywilizacyjnym pędem ku zasmozniszczeniu, przewyżaszają nas jednak pod względem duchowym i to o eony dziejów,…ich prostota życia jest tak bliska Nieba że aż dziw bierze że te istoty ludzkie nie przemienily się w ciało duchowe podobne Jezusowemu??? . Może błądzę tego nie wiem ale jakoś to tak widzę jednak.
    Pozdrawiam .

  28. Witam.. powoli odpadają ode mnie dziedziny, którymi sie fascynowałam do niedawna, dzisiaj wysłuchałam sprawozdania ze Zlotu Sympatyków Niezaleznej TV i niestety musiałam wyłączyć..omawiane sprawy dotyczyły cywilizacji pozaziemskich.. czy sa nam przychylne.. itd. Ciągle mam w głowie frazę, „że stwarzam świat, który widzę”…
    czytam Was codziennie…
    pozdrawiam

  29. Kloszard,

    Gary Renard też miał takie rozbłyski. A u Ciebie jak to konkretnie wygląda? widzisz obwódki świetlne na przedmiotach?

    Ja osobiście nie doświadczam takich fenomenów.

    Pozdr
    jpack

    • Żadnych obwódek , po prostu czytając widzę bezpośrednio na książce lub w polu widzenia . Na pewno niemożna tego porównać z lampą błyskową . Rozbłyski są bardzo delikatne , takie subtelne . Częstotliwość z jaką to występuje to około , dwa,trzy , czasami pięć rozbłysków w czasie około 1,5 h czytania , jeden trwa około 1,5 sekundy. Pojawia się nagle i stopniowo wygasa .Czasami nic się nie dzieje . Z tego co się orientuję , to te rozbłyski w cale nie są potrzebne w przebudzeniu , jedni będą je mieli inni nie . To nie jest żaden warunek do osiągnięcia przebudzenia . ….. polonistą , i mówcą to ja nie jestem . Mam nadzieję że opisałem , to doświadczenie w miarę zrozumiale…..ufffffffff 🙂

  30. kloszard alias zbynek,.. jakich rozbłysków ?,.. świtlnych,.. ? Ja tam żadnych rozbłysków nie doświadczam oprócz rozbłysków zrozumienia jeżeli już,.. i nie wyczytalem w KC abym miał jakowychś rozbłysków oczekiwać . Mnie raczej to wygląda,.. no te rozbłyski oczywiście,.. na coś w stylu stygmatów, ego to sprytna bestia choć śtiuczna bym rzekł,.. ale popaprać wew ciele potrafi,. a nawet zrealizować najskrytsze pragnienia i to w bardzo realistycznej formie abyśmy tylko oddawali mu cześć i wierzyli w te jego porąbane podstepne gierki. Ja to tak widzę,. ale mogę sie mylić, tego nie wiem?/
    Pozdrawiam

  31. to ja zbynek , zmieniłem nick na kloszard , i od dziś tak będę się podpisywał . : ) Od pewnego czasu , z reguły jak czytam KC ( bo tylko to czytam ), doświadczam rozbłysków świetlnych . Mam takie pytanie , czy wy również doświadczacie coś podobnego ?

  32. Czesc Zbynek,

    „Oczywiście wybieram kurs , ale czasami czai się pytanie , kim był ten głos dla Vasulli ?”

    Myślę podobnie jak Wolny. Często „głos” który słyszą ludzie, to po prostu zwykłe ego. Najczęściej jest to mix tego co mówi HS i ego – tak było np w przypadku znanej książki „rozmowy z Bogiem”. łatwo można jednak rozróżnić głos ego od HS – mianowicie: Głos HS nigdy nie wzbudzi w Tobie lęku, zawsze skieruje Cię na drogi miłości i pokoju. Ego ostatecznie wzbudzi w Tobie jakąś formę lęku. pozdr:)

    jpack

  33. Zbynek,. kurde ,.pieknie to ująłeś,.. „aby ludziskom nie mieszać w głowach” , tak tak ,..to jest problem z którym zapewne wielu na problem …..hahah !
    I masz racje KC jest do samodzielnego studiowania , ale to wcale nie oznacza że mamy nie dzielić się z innym swoimi przemyśleniami lub błędami i sukcesami , ten lęk jest tu totalnie nie na miejscu tak myślę,. a rżnięcie nieomylnego milczka i pełnego powagi smutasa filozofa,.. tym bardziej !!!
    Obserwując otoczenie i ludzi,. cały ten sen,..mam nie raz wrażenie że jestem na ogólnoświatowym pogrzebie, przebaczam to sobie i temu światu że tak to widzę ale co mam napisać że widzę radosny świat . Tak ,.to jest prawda że dzięki zrozumieniu ,dzięki KC, mój osobisty świat to moje wnętrze sie zmienia i mam wew głębokim poważaniu co reszta świata z nim robi, bo ja go i tak nie mam zamiaru zmieniać, lecz fizycznie tak to wygląda Można by tu pisać o tym że to iluzja,.. i to jest fakt niezaprzeczalny,.. ale co mam napisać że ta akurat iluzja jest inna że jest,. że jest wesoła i radosna skoro taka nie jest . Wiem też że nie ma to znaczenia ale fakt iluzji smutku pozostaje faktem. Czy nie zauważyłeś jak postrzega się Jezusa , ano jako ponurego smętka myśliciela i cierpiętnika, który o niczym innym nie myśli tylko jak se zadać cierpienie które ma innych uzdrowić i czy to nie jest chore ?? No ja taki obraz mialem przed oczami wiekszość życia, dobrze że to tylko iluzja . Hahhaha . Teraz wiem że to bzdury.

    • przeczytałem o tych bałwanach ……..zatkało kakało i się roześmiałem , bardzo fajne dzięki!!!:)…….opisałem ten komentarz pod innym nickiem , ale moderator nie puścił na wizje 🙁

  34. Zbynek przeczytaj ,.”Merytorycznie o bałwanach”

    • zmieniam nick na kloszard bo lubię się grzebać hahah…….przeczytałem ……zatkało kakało i się roześmiałem , bardzo fajne dzięki!! 🙂

  35. Zbynek ,..fajnie że w ogole piszesz te swoje przemyślenia, gdyż mało ludzi tu dyskutuje , a szkoda. Ja wiem że polemizowanie na temat KC jest raczej nie wskazane, bo to młyn na wode, ale dyskutowanie(dzielenie się ) na temat swoich doświadczeń lub przemysleń jest potrzebne, tak ja sobie myslę ??
    To o czym wspominasz na temat tych głosów które słyszą ludzie w swych umysłach i potem przekazują innym jako prawdy objawione jest zapewne trochę problematyczne, gdyż głos ego(fałsz i kłamstwo) niczym może sie nie różnić od głosu Jezusa(prawda), to jedynie da sie rozpoznać na poziomie odczównia tak myślę. Nie zauważyłem aby w KC choć raz było wspomniane coś o jakiejś karze dla Synostwa Boga, a wręcz przeciwnie , Jezus zapewnie że coś takiego nie istnieje gdyż sprzeczne by to było z Miłością,.a chyba nie sądzisz że Bóg może zawierać w sobie jakąkolwiek sprzeczność. Jak wspomniałem moje przebudzenie jest na etapie odklajania powiek,. ale jak czytam lub slyszę wypowiedzi, w ktorych zawarte jest coś co jest przeciwieństwem Miłości, odrazu wiem,. że to jest fałsz i to grubymi nićmi szyty.
    Mogę sie oczywiście mylić tego nie wiem.
    Pozdro .

    • fajnie Wolny że się odzywasz, już myślałem że umieszczę ostatni wpis na forum żeby nie mieszać ludziskom w głowach .
      Kurs jest do samodzielnego studiowania i bardzo wery gud .Każde nasze zagłębianie się w coś ,co nie rozumiemy, prowadzi tylko do następnych pytań i nic więcej . Chcesz być szczęśliwy czy mieć racje ? takie pytanie pada w kursie , lecz trudno mi z tym sobie poradzić….każda dyskusja prowadzi do tego kto ma racje , a ja mam palca grzebalca i wygrzebuje sobie takie myśli, co by było gdyby . Lecz wiem, że z kursem jest mi do twarzy,pomimo durnych pytań i przemyśleń. Jezus pracuje zemną , a ego stara się wygrzebać to przez dziurę w skarpecie, czy przez wypierdziane gadzie.

  36. Zbynek ,..zawsze masz przebaczone, i nie masz za co przepraszać , ja nowicjusz jestem można by rzec , bardzo mało wiem i raczej wiedzieć nie chcę (ale to zaliczyć muszę na swoją korzyść). Zawsze pragnąłem wiedzy,a raczej szukałem potwierdzeń , dowodów i to było szaleństwem, ale to „było „, i nie powinienem o tym wspominać, bo to już jest bez znaczenia(sucha informacja). Twoja historia jest podobna do każdego tak myślę, każdy nosi w sobie ten zapomniany obraz i na różne sposoby pragnie go jakoś odtworzyć z mniejszym lub wiekszym skutkiem. Nie wiem czy jest taka istota na tej Ziemi i wew wszechświecie,. ktora by nie pragnęła odtworzenia tej doskonałości (powrotu do domu),. przebudzenia z tego snu. Ja jestem bardzo prostym człowiekiem nie umiem pisać ukwieconych patetycznych tekstów, i powiem tak,. dla mnie gówno bedzie gównem i tyle, choć,… jakbym się postarał to pewnikiem caly epos mógłbym napisać na temat tego przerobionego pożywienia,. a na koniec bym stwierdził że to przecież tylko g… . Kto wie ilu zwolenników moich teorii by siem znalazło i czy nie zaczęliby tworzyc nowej gównianej religii ???, tak ten sen działa. Nie wiem może kogoś i urażą( sam to zresztą uczyni ja z tym nic wspólnego nie mam hahah) te moje słowa,. ale tak to wszystko jakoś wygląda . To jest CZAT, a więc można chyba sobie pofolgować w tych duchowych przemyśleniach, zresztą,.. gdzieś tu kiedyś niejaki AMADEO wyprostował mi drogę i właśnie mi uświadomił abym był uczciwy do bólu w tych swoich wypowiedziach gdyż to jest swego rodzaju oczyszczenie i dziwię się że ludzie tak ostrożnie podchodzą do tego typu wypowiedzi obawiając się zapewne ośmieszenia lub wręcz popełnienia jakiejś niewybaczalnej gafy, a może nadal są zwolennikami wymyślonych przez siebie praw, nie mająch nic wspólnego z PRAWEM BOGA,..tego nie wiem
    Pozdrawiam gorąco

    • Jak wiadomo Wolny jestem studentem tego kursu i mam swoje przemyślenia takie jakie mam. I chyb idę w dobrym kierunku , ale czasami czepia się mnie taka myśl , cały Kurs został podyktowany przez Jezusa…prawda ?dla Vasulli Ryden też dyktował orędzia Jezus (odnoszę się do podanego wcześniej linku ). To są dwie sprzeczne wizje ….to Jezus i to Jezus . Oczywiście wybieram kurs , ale czasami czai się pytanie , kim był ten głos dla Vasulli ?………..ech słowa pisane ograniczają mnie w przekazie moich myśli …pozdro 🙂

  37. Zbynek ,.. 8 lat z KC i jakiś apokaliptyczny tekst jest problemem ?? czegoś tu nie rozumiem,. albo faktycznie nic już nie wiem ??

    • Drogi bracie wybacz . Moja ścieżka duchowa zapewne jest inna . Byłem bardzo praktykującym katolikiem , jezdziłem na oazy , byłem ministrantem , co niedziela spowiedz i komunia święta .Poszukiwałem prawdy , czytałem masę książek i odwiedzałem różne witryny internetowe między innymi właśnie tę . Taki był mój Bóg , mściwy złośliwy okrutny tyran ….bałem się jak cholera , miejsce w piekle miałem zapewnione .Lecz jak Jezus mówił , „szukajcie a znajdziecie ” . I oto trafiłem na niebieską książkę , łomatko 🙂 nogi mi się u gięły coś wspaniałego , właśnie odnalazłem mojego Ojca kochającego i miłującego swe dzieci . W moim świecie zaświeciło słońce i tak świeci już prawie 8 lat . Zapomniałem o tamtym bogu . Dziś odwiedziłem tą stronę internetową , przypomniał mi się cały strach i lęk jaki nosiłem w sobie przed Bogiem . I to spowodowało że , zamieściłem ten link na forum…….no cóż , brak mi słów, przepraszam .

  38. Aha zbynek,… Ewana pięknie pisze,.. poczytaj ją ,..to ważne jest !!!
    Na mnie nie zwracaj zbytnio uwagi bo ja i tak nic nie wiem .

  39. zbynek,… i tak masz przebaczone,. więc odnieś się jak uważasz , zapewne jak ukończysz czytanie KC,.odniesiesz się inaczej,. ale teraz nie lękaj się,. we śnie nie ma się czego obawiać ,. Ojciec kocha Nas bezwarunkowo, więc popularnie mówiąc,. „róbta co chceta”,.. bo to i tak jest bez znaczenia .
    Pogody Ducha Ci życzę .

    • Tekst przeczytałem czterokrotnie i lekcje odrobiłem , wsumie będzie jakieś 8 lat z kursem 🙂

  40. Zbynek, także i w tej sytuacji również: „Mógłbym zamiast tego widzieć pokój.” L. 34. Jezus w Lekcji 49 mówi do nas:
    „Ta część twojego umysłu, która słucha Głosu Boga, pozostaje zawsze w spokoju i całkowitej pewności. W rzeczywistości jest to jedyna część, która istnieje. Druga część to dzikie złudzenie, gorączkowe i rozkojarzone, ale pozbawione realności jakiegokolwiek rodzaju. Dziś spróbuj jej nie słuchać. Spróbuj utożsamić się z tą częścią twego umysłu, gdzie zawsze panuje cisza i spokój. Spróbuj słuchać Głosu Boga wzywającego cię z miłością i przypominającego ci, że twój Stwórca nie zapomniał o Swym Synu. (…)Przejdź mimo wszelkich ochrypłych wrzasków i chorych wyobrażeń, które przysłaniają twe prawdziwe myśli i zaciemniają twą wieczystą więź z Bogiem. Zanurz się głęboko w pokoju, który czeka na ciebie poza gorączkowymi i hałaśliwymi myślami, widokami i dźwiękami tego szalonego świata. Ty tu nie mieszkasz. Próbujemy dotrzeć do twego prawdziwego domu. Próbujemy dotrzeć do miejsca, gdzie jesteś prawdziwie wyczekiwany. Próbujemy dotrzeć do Boga.”

  41. nie wiem jak mam się do tego odnieść i jaki nadać wątek…oto link http://www.voxdomini.com.pl/vass/tsunami.html ………..10 lat wstecz , dużo o niej czytałem.Dziś odwiedziłem tę stronę , szok i trwoga .

  42. Cos mnie za dużo.. ale trudno. Właśnie spedziłam ponad dwie godziny na wysłuchaniu reportażu o dwojgu ludziach żyjących w Czechach i żywiących się minerałami radioaktywnymi, pochodzą z innych wymiarów,WYMIARÓW jak to ktos powiedział, mówią jakimś dziwnym językiem itp wiele niesamowitych rzeczy. I znowu mam dylemat czy oni sa tylko z mojego snu i ja ich snię i w ogóle śnię również Was i oni i Wy jestescie tylko reprezentatnami jakiś aspeków mojej świadomości ????? CHYBA TO TAK WYGLĄDA. teraz schodzę do LUDZI, i będę sie usmiechać, bo ja ich też śnię. Ale niestety ja nie mam kontroli nad snem zarówno w nocy jak i w dzień. Jeżeli słyszę .. PUŚĆ TO, ZOBACZ, TO JEST a ja do cholery nic nie mogę a bardzo chcę.. to dopiero jest poczucie winy,że nawet tego nie udaje mi sie zrobić….jak dobrze, że sie odezwaliście.. myślałam ,że jestem sama ze swoim wariactwem…. teraz idze na popołudniowa kawę….pozdrawiam

  43. do mixena : miałem podobne problemy nawet z tym UFO, podobnie też jak i Ty podpierałem sie ludzkimi autorytetami których idee i teorie ( w kursie zowie się to pojeciami) przejąłem w pewnym okresie życia,.. tym samym odwracałem sie plecami od Ojca stając się wyznawcą i zwolennikiem bożków którzy uczynili ze mnie przykładny symbol „ZŁA”, zwyczajnie nie ten plan zbawienia wybrałem,.ale to tylko błąd ktory można naprawić, lekcja jedna z tysięcy które powtarzałem w kółko nie biorąc pod uwagę prostoty, gdyż prostota była nie do przyjęcia . Kiedy pierwszy raz spojrzałem na to grubaśne tomisko zatytułowane Kurs cudów, przeszły mi po plecach ciarki i myśl zachwytu ” ło motko ,.. tu to dopiero bedzie co poczytać ,.ale to musi być wiedza,. ja piernicze,. tylko czy starczy mi życia abym tego sie nauczył ??? I po pewnym czasie szok ,..znowu refleksja ,.”kurde,. toż tu cały czas o jednym i tym samym siem pisze, to jakieś głupie jest!!!??,.. nastepny etap to atak na wszystko i wszystkich bo zacząłem się uważać za kogoś bardzo umnego, istny geniusz filozoficzny się we mnie obudził,. a nie wspomnę z jaką pychą i dumą odnosiłem się do Synostwa Boga, no bo ja byłem ten co wie ( a byłem dopiero w połowie czytania tekstów ) ,.teraz jak już ukończyłem czytanie tekstów wybaczyłem sobie te swoje fiu-bździu , sadzę że wiem kim jestem,. że nic nie wiem i nie chcę wiedzieć , a wiedza jak spływa do mojego umyslu jest inna i nie umiem jej odtworzyć w słowach . Trochę ten mój wpis jest może nie po Kursie,. ale to jest bez znaczenia , może trochę Ci w czymś tam pomoże, ale tego ja nie wiem,. bo to Ty o wszystkim decydujesz ….
    Pozdrawiam serdecznie.

  44. Ewana… dziękuję za odpowiedź .. zawiera wszystko..

  45. cóż ja .. z kolei myjąc naczynia . ..czułam ,że stłukę je kiedyś.. nie mogłam uwolnic sie od tej myśli,,,dzisiaj własnie wypadł mi jakiś cenny spodek na podłogę i stłukł się… NIE MÓJ OCZYWIŚCIE…
    dlaczego w tym śnie nie przychodzą do mnie tak szybko jakieś przyjemniejsze zdarzenia…….

    • takich zdarzeń jest bardzo dużo , one wszystkie utwierdzają nas w tym że jesteśmy odosobnieni od Boga , że jesteśmy wyjątkowi . Ego właśnie w ten sposób się broni , utwierdza nas w przekonaniu o rzeczywistości tego świata. Tysiące wcieleń i pielęgnowanie podobnych sytuacji , tylko nasz umysł zaciemnia . Trzeba nauczyć się zadawać pytanie do Ducha św. a nie do ego . Tylko w Duchu św. będziesz miała jasne myśli i przyjemne zdarzenia , sama sobie z tym nie poradzisz , zaufaj mu 🙂

  46. Witam.. no cóż po prostu ja nie doświadczyłam świata jako iluzji i stąd moje pytania ..i będę zadawać je wciąż od nowa .. do końca świata.. jeżeli nie nastąpi moje przebudzenie.. i odczucie,że to tylko sen….

    • witam 🙂 śpieszę się do pracy , mam mało czasu muszę zajechać do banku i dokonać wpłaty i jeszcze na dodatek brakuje mi kart parkingowych , już byłem dość wkurzony na całą sytuacje lecz przyszła chwila wyciszenia 🙂 .Przypomniałem sobie idee ” zamiast tego mogę widzieć pokój ” . Jadę spokojnie , znalazłem miejsce na parkingu , wysiadam i tu podchodzi do mnie starsza pani ….proszę to jest karta parkingowa , ważna jeszcze 25 min. 🙂 . Chwila refleksji , dostałem to co chciałem….. Takich zdarzeń jest więcej , niby , proste , śmieszne bez znaczenia , mnie przekonują choć nie raz rzuciłem książkę , by po pewnym czasie wrócić do niej i ją studiować dalej .

  47. Mixsena, do tego co napisał Student, zwłaszcza w ostatnim akapicie, chcę dodać ze swej strony, że „Nic rzeczywistego zagrożonym być nie może. Nic rzeczywistego nie istnieje.” Te słowa są podsumowaniem kursu umieszczonym już we Wstępie do tegoż. Cała dalsza część kursu jest ich rozwinięciem. Oto tylko parę cytatów z KC na potwierdzenie:
    – „Nic poza tobą nie może cię przerazić czy skłonić do miłości, ponieważ poza tobą niczego nie ma.” (Kurs Cudów, Rozdział 10, Wprowadzenie)
    – „To tylko twoje myśli przyczyniają ci bólu. Nic zewnętrznego w stosunku do twojego umysłu nie może cię w żaden sposób skrzywdzić ni zranić. Nie ma żadnej przyczyny poza tobą samym, która może cię dosięgnąć i sprowadzić opresję. Nikt prócz ciebie nie wpływa na ciebie. Nie ma nic w świecie, co miałoby moc uczynienia cię chorym, smutnym czy ułomnym. Lecz to ty masz moc dominowania nad wszystkimi rzeczami, które widzisz, po prostu rozpoznając czym jesteś( …) Świat może się zdawać sprawiać ci ból. Jednak świat będąc bez przyczynowy, nie ma mocy sprawczej. Będąc skutkiem nie może powodować skutków. Jako złudzenie jest tym czego sobie życzysz” (Kurs Cudów, lekcja 190)
    – „Rzeczywistość nie może „zagrażać” niczemu prócz złudzeń, gdyż może jedynie podtrzymywać prawdę.” (Kurs Cudów, Rozdział 9, część I)
    – „Złudzenia to inwestycje. Będą trwały tak długo, jak długo je cenisz. Wartości są względne, ale są potężne, ponieważ są osądami umysłu. Jedyną drogą do rozproszenia złudzeń jest wycofać z nich wszelkie zaangażowanie, a wtedy dla ciebie przestaną istnieć, ponieważ usuniesz je ze swego umysłu. Dopóki dopuszczasz je do swego umysłu, dopóty dajesz im życie. Tyle że nie ma niczego, co otrzymałoby twój dar.” (Kurs Cudów, Rozdział 7, Część VII)
    – „…Sny pokazują ci, że masz moc uczynienia świata takim, jakim chciałbyś by był, a ponieważ go chcesz, widzisz go. I gdy go widzisz, nie wątpisz w jego rzeczywistość. Lecz świat, który zdaje się być na zewnątrz, jest, oczywiście, w twoim umyśle. Nie reagujesz nań tak, jakbyś ty go uczynił ani nie zdajesz sobie sprawy, że emocje, które ten sen wywołuje, muszą pochodzić od ciebie. To postacie we śnie i to, co czynią, zdają się składać na sen. Nie zdajesz sobie sprawy, że to ty je czynisz, by dla ciebie grały, bo gdybyś zdawał sobie sprawę, wina nie byłaby ich i znikłoby złudzenie zadowolenia. W snach, te właściwości nie są niewyraźne. Wydaje się, że się budzisz i sen mija. Lecz nie udaje ci się rozpoznać, że to, co było snu przyczyną, wraz z nim nie minęło. Twoje życzenie uczynienia innego świata, który nie jest rzeczywisty, nie opuszcza cię. A to, do czego zdajesz się budzić, jest tylko inną formą tego samego świata, który widzisz w snach. Cały czas spędzasz śniąc. Twoje sny podczas spania i twoje sny na jawie mają różne formy – i to wszystko. Ich treść jest taka sama. Są twoim protestem przeciw rzeczywistości i utrwaloną, umysłowo chorą ideą, że możesz ją zmieniać…” (Kurs Cudów, Rozdział 18, część II)
    – ” Scenariusz jest napisany. Zostało ustalone, kiedy przyjdzie doświadczenie, by zakończyć twoje wątpienie. Bo my tylko widzimy wędrówkę z miejsca, w którym się skończyła, spoglądając na nią wstecz, wyobrażając sobie, że odbywamy ją raz jeszcze; mentalnie wspominając to, co minęło…” (Kurs Cudów, lekcja 158)
    Dla mnie ” wymiary, swiaty równoległe, UFO, Jaszczury, szaraki, Plejadanie , Kasjopejanie, ect, ect,” są nierzeczywiste, nie istnieją, bo nie ma ich w moim umyśle, są złudzeniami utworzonymi przez ego, które jest „całkowicie niewiarygodnym przeświadczeniem”. Ego jest iluzją, sztucznym tworem, z którym się człowiek utożsamia i traktuje jego myśli jak swoje. Nic poza Tobą/mną (Twoim/moim umysłem utożsamionym z ego) nie może Ciebie/mnie przerazić, bo poza Tobą/mną niczego nie ma. Jest tylko Bóg, a my w nim jako Jego Stworzenie, wszystko inne to nierzeczywisty świat, świat mai, złudzenia.
    To tyle ode mnie, wcale nie mądrzejszej, ale dłużej studiującej KC.
    Serdecznie pozdrawiam, Ewana

  48. Witaj mixena! Zgadzam się z Tobą. Praktykujący Kurs cudów powinni dzielić się swoimi doświadczeniami. Ten blog jest właśnie miejscem, gdzie można to robić. Ja czasem we wpisach zwierzam się ze swoich odkryć a nawet przeżyć (np. http://kurs-cudow.pl/autor-bloga).

    Wg mojej orientacji blog ten ma wielu czytelników, ale tylko kilku z nich komentuje moje wpisy. Niektóre komentarze są wyśmienite, a inne znakomite. Jest również CZAT (http://kurs-cudow.pl/czat), gdzie można wpisywać się na każdy temat tak, jak Ty to zrobiłaś.

    Pozostaje tylko zachęcać innych do aktywności, a samemu wybaczać wszystkim widząc ich świętymi. Pozdrawiam Cię i cieszę się Twoją obecnością w jedności z nami :-).

    • Tak ….w pierwszym rzucie.. na stronę przeczytałam Twoje zwierzenia. Ja kiedyś też doznałam „otwarcia serca” było to spontaniczne przeżycie w czasie sesji oddechowej. Powiedziałam później, że tam , tzn w tym przeżyciu było tyle miłości i radości, że chyba nie dałoby się w takim stanie normalnie żyć. Przeżyłam to dwa albo trzy razy bardzo wiele lat temu. Szykuje sie teraz do snu i oczywiście zakładam słuchawki na uszy , słuchając po raz kolejny Rafała bądź Henryka. Mam tylko pytanie , skoro 95 % mysli to myśli nieświadome to jak ja mam je „kontrolować”, zmieniać a jeszcze do tego program podświadomy trzeba „odprogramować”, bo będzie się odgrywał jak stara płyta i żadne przemowy do niego nie przynoszą rezultatów (Bruce Lipton) , i nie tylko. Czy wystarczy tylko oddać jakąś sytuację do DŚw. i po wszystkim, czy to nie za proste ??.. pozdrawiam

    • Nie chcę, abyś myślała, że mam się za mądrego. Jest wręcz przeciwnie. Jak widzę, masz za sobą sporo kursów i praktyk New Age, które nastawiły Cię na konieczność działania i osiągania celów. Tak więc radziłbym Ci skromnie to, co radzi don Juan Castanedzie w tomie np. „Podróż do Ixtlan”. Zamiast polegać na działaniu oprzyj się na „nie-działaniu”.

      Przecież wiesz z pewnością, że biedę zbieramy przez działanie. Więc dajmy sobie spokój. Koniec wojny. Popatrzmy, jak jest naprawdę. Ta stara przeszłość, o której piszesz, nie istnieje, NIE ISTNIEJE. Po co więc sobie nią zawracać głowę. Jest tylko „teraz” i my czyści wraz z naszym czystym Ojcem.

      Wybaczyć trzeba nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie. A wybaczenie nie oznacza działań związanych z oczyszczaniem przez wiele trudnych i wielowiekowych praktyk. Ale uznanie, że NIGDY NAPRAWDĘ nie zostaliśmy zanieczyszczeni niczym. Przecież coś takiego w Bogu nie mogło się zdarzyć! A więc i w nas – z Nim połączonych. Pozdrawiam Cię serdecznie :-).

    • Mam pytanie…
      czy „światy”, które opisują ludzie takie jak… wymiary, swiaty równoległe, UFO, Jaszczury, szaraki, Plejadanie , Kasjopejanie, ect, ect, są zmaterializowanymi symbolami stanów ego, a więc istniejące…………………… Wiecie co .. co chwilę piszę zdanie i je kasuję.. nie mogę tego ubrać porządnie w słowa, łatwiej by mi było porozmawiać telefonicznie.. , ale może parę słów od kogoś mądrzejszego.. będę wdzięczna.

    • Oj, nie wiem, czy znajdzie się teraz ktoś, kto Ci odpowie :-). Tym samym musiałby powiedzieć o sobie, że jest mądrzejszy. A gdzie skromność? Więc Twój krok oceniam jako niedyplomatyczny. Więc, aby Cię wesprzeć, poproszę: Ludziska! Niech ktokolwiek odpowie mixenie!!! Heeeeej!

    • Cześć,
      Kiedyś na warsztacie prowadzonym przez Kena Wapnicka uczestnik zadał mu pytanie: „Czy jest życie na innych planetach?” Na co Ken odpowiedział: „Nie ma życia na innych planetach tak jak nie ma życia na Ziemi”!
      Kurs mówi jednoznacznie: Nie ma zycia poza Niebem. Gdzie Bóg umieścił życie (W Niebie), tam życie być musi. I nigdzie indziej.
      To bardzo obszerny temat, którego wyjasnienie zajęłoby przynajmniej 2 – 3 godziny. Dlatego zapraszam na warsztaty, na których możnaby go omówić wyczerpująco
      W Kursie czytamy: „Myśl nie opuszcza swego źródła” Czyli umysłu, który ją powział. De facto nie widzimy nic. Cały wszechświat fizyczny, nie będąc stworzonym przez Boga, jest urojeniem. Choć może wydawać się, że wiele się w nim dzieje, w rzeczywistości nie dzieje się nic. Podobnie jak wszystkich obrazów, jakie pojawiają się w naszych snach, w rzeczywistości nigdzie nie ma
      Mam nadzieję, że to rozwiewa nieco wątpliwości
      Pokoju i radości

      Cezary

    • Witam.. dziękuję za odpowiedź.. krótko i na temat.. pozdrawiam

  49. Witam, czytam kurs od jakiegoś czasu, bardzo brakuje mi ludzi, z którymi mogłabym podzielić się swoimi „przemyśleniami”.
    Zaczęłam od momentu, w którym wszystko wydało mi się dziwne..wcześniej , to od 20 lat zajmowałam się jakimiś kursami samodoskonalenia umysłu itp. największe wrażenie wywarły na mnie prace Kena Wilbera. To tak bardzo w skrócie.. mam teraz dużo czasu i godzinami wysłuchuję nauczycieli Kursu, jestem z ta wiedzą osamotniona….brakuje mi na tym blogu opisu własnych doświadczeń , to do osób bardziej zaawansowanych na ścieżce.
    A może jestem w błędzie.. pozdrawiam

  50. do wolnego. Gratuluję Ci i dziękuję w imieniu wszystkich. Trafiłeś! Zaznaczę tylko dla jasności, że w Polsce czasem wymianę zdań (czyli rozmowę) uważa się za polemikę (lub kłótnię). W ramach tego blogu zgadzam się, że każda z tych czterech form wymiany myśli jest dopuszczalna, byle tylko nie dochodziło do obrażania kogokolwiek.

    Tu niestety sprawa jest trudna, bo np. katolicy mogliby czuć się obrażeni całą zawartością tego bloga. Prawda? Ale ja na to bym odpowiedział (tym samym), że każda katolicka strona w Internecie obraża moje uczucia religijne. W ten sposób trzeba by usunąć 99% treści z Internetu. Są tacy, którzy posuwają się dalej – pragną usunięcia wszystkich religii z życia społecznego i ustanowienia tylko jednej: naukawego ateizmu.

    Dajmy więc bliźnim spokój i usiądźmy w świętym wybaczeniu. Hej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *