Religia, nauka i Kurs cudów

Na wstępie podam dla wielu z was może nieco szokującą informację. Otóż tak jak Budda Siakjamuni nie założył religii pod nazwą „buddyzm”, tak i Jezus nie zapoczątkował religii szczycącej się aktualnie tytułem „chrześcijaństwo”. Jaki był cel tych wielkich i wspaniałych nauczycieli ludzkości? Jeden nauczał na wschodniej półkuli, a drugi na zachodniej o tym, jak każdy człowiek może osiągnąć szczęście. Jak może pozbyć się lęku, cierpienia, chorób i śmierci. Jak może żyć w pełni pokoju, radości i miłości od teraz na zawsze. Każdy z nich dał przykład samym sobą, demonstrując to przed swoimi uczniami. Charakteryzowała ich jeszcze jedna wspólna cecha. Zarówno Budda jak i Jezus sprzeciwili się religii, która panowała w ich czasach. Budda kapłanom hinduizmu, Jezus kapłanom judaizmu.

Zbrodnicza organizacja

Jeśli pomyślisz teraz, że każdy z nich na miejsce starych religii wprowadził nową – to pragnę wyprowadzić cię z tego błędu. Czy Jezus zapoczątkował religię, która zrodziła zlokalizowane w Rzymie państwo i jego znane na świecie bogactwa? Czy Jezus uczynił głowę tego państwa kimś rzekomo nieomylnym w sprawach wiary? Czy Jezus ustanowił kary w postaci łamania kołem, biczowania i palenia na stosach przeciwników tej silnej religii? Czy Jezus kazał organizować wyprawy wojenne pod sztandarami rzekomo swojej religii? Czy Jezus połączył władzę polityczną z władzą organizacji, którą rzekomo założył? Czy w końcu Jezus nakazał kapłanom tej religii celibat, co doprowadziło do fundamentalnego zepsucia moralnego tej organizacji? (foto: medium.com) Czytaj dalej Religia, nauka i Kurs cudów

Pomagać z najwyższego poziomu duchowego

Aby pomóc komuś, np. go uzdrowić, z najwyższego poziomu duchowego, należy znać teorię, ale przede wszystkim należy znajdować się na tym wysokim duchowym poziomie. Poniżej przedstawione zostaną podstawy teorii, a wejście na wysoki poziom umożliwiają ćwiczenia umysłu, które usuwają błędne struktury w nim tkwiące. Zgodnie z podejściem Kursu cudów świat jest niedwoisty. Filozofia tego nurtu to nondualizm – sanskr. adwajta (nie-dwójnia). Istnieje jedynie Bóg. Jeśli chodzi o nazewnictwo komentatorzy spoza Kursu wolą używać zamiennie z tradycyjnie i błędnie rozumianym słowem „Bóg” innych terminów, wśród których na czoło wybija się ostatnio pojęcie „świadomość”. Ponieważ adwajta jest systemem hinduskim, należy rozumieć, że na tzw. świecie dwoistości istnieje dobro i zło. Człowiek wciąż próbując przejść od zła (cierpienia) na dobrą stronę, poruszając się w ramach tej dwoistości. I nie udaje mu się to niestety. Krąży w kole w górę i w dół lub jest „raz na wozie, raz pod wozem”. Hindusi i buddyści nazywają to kołem samsary (lub sansary).

Wyzwolenie z niego umożliwić może człowiekowi tylko zupełne wyjście poza tę dwójnię do wyższego poziomu zwanego poziomem „Poza”. I teraz ważna uwaga dla tych adwajtystów, którzy drwią z Kursu cudów nazywając go pomieszaniem adwajty z krytykowanym amerykańskim pozytywnym myśleniem. Otóż proszę przeczytać sobie ważne dzieło adwajty pt. „Asztawakragita, Tajemnice jogi poznania” PWN Warszawa 2005, gdzie wyraźnie mówi się, że istnieją dwa rodzaje szczęścia. Szczęście uwarunkowane, ulotne, złudne i w istocie nieistniejące oraz drugie – szczęście bezwarunkowe, pozaczasowe, rzeczywiste, tożsame ze stanem niedwoistej świadomości. Właśnie do takiej błogości „poza” prowadzi zarówno system adwajty jak i Kurs cudów. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, jak pomagać z najwyższego poziomu duchowego oraz dlaczego taka pomoc często nie udaje się, czytaj dalej (foto: Ofra Haza – You)  Czytaj dalej Pomagać z najwyższego poziomu duchowego

Jaki właściwie jest Bóg?

 

bogiadamKiedyś pewien chrześcijanin zadał mi pytanie – jaki właściwie jest Bóg? Trochę się zdziwiłem, że o to pyta. Odpowiedziałem krótko, że jest podobny do człowieka, bo skoro Biblia mówi, że człowiek został stworzony „na obraz i podobieństwo Boga”, to wniosek jest prosty. On zagadnął, czy w takim razie Bóg ma ręce i nogi? W swym wnętrzu odczułem silny sprzeciw na takie dictum, ale delikatnie powiedziałem – matematycy uważają, że dwa trójkąty są „podobne” wtedy, gdy mają kąty identyczne, choć boki różne. Podobnie rzecz ma się z Bogiem – są sprawy, w których Bóg i człowiek są identyczni, ale i takie, co do których się różnią. On już nie miał więcej czasu na rozmowę. Ale my tutaj mamy czas 🙂 . A więc jakie są różnice i podobieństwa między nami a Bogiem? Czytaj dalej Jaki właściwie jest Bóg?

Natychmiastowe zbawienie

nieboCo to jest zbawienie? W skrócie: to „uratowanie”. Nasuwa się więc pytanie, przed czym mamy być uratowani? Inaczej mówiąc od czego wyzwoleni lub uwolnieni? Otóż uratowani przed chorobą, śmiercią, lękiem, smutkiem, samotnością, niezaspokojeniem potrzeb i wszystkim tym, co kojarzy nam się z cierpieniem. Słowo zbawienie funkcjonuje w naszej kulturze i kojarzone jest z pójściem do Nieba. Oczywiście zasadniczo wydaje się, że możliwość ta dana nam jest dopiero po śmierci. Poniżej chcę pokazać cztery sposoby widzenia drogi dojścia do zbawienia. Każdy człowiek pragnący zbawienia funkcjonuje w ramach jednej z nich. Popatrzmy. (foto dreamatico.com) Czytaj dalej Natychmiastowe zbawienie

Czyściec?

prysznicWiemy dobrze lub choćby tylko domyślamy się, że w Kursie cudów nie znajdziemy pojęcia „czyściec”. A z drugiej strony w naszym społeczeństwie, z jego katolicką tradycją i mentalnością, idea czyśćca posiada, moim zdaniem, fundamentalne znaczenie. Uważam, że silnie rzutuje ona na sposób myślenia Polaków. I w konsekwencji stanowi o wyborze jednej z dwóch życiowych postaw: z jednej strony – odpowiedzialnej tj. aktywnej lub z drugiej – leniwej i zarazem biernej. Aby przyjrzeć się bliżej wspomnianemu zjawisku i przejść w końcu wpisu do Kursu cudów, który oświetla tę kwestię – w skrócie przyjrzyjmy się kontekstowi idei czyśćca. Czytaj dalej Czyściec?

Przydatna koncepcja świata

Przedstawmy trzy koncepcje świata. Pierwsza – żydowska mówi, że (1) Bóg celowo stworzył świat niedoskonały, aby człowiek mógł go udoskonalić i w ten sposób dojść do Boga. Druga koncepcja – chrześcijańska twierdzi, że (2) Bóg stworzył świat doskonały, ale człowiek przez grzech zniszczył go i teraz żyje w warunkach, na jakie zasłużył. Przebudowa świata to zadanie, jakie przed nim stoi. Koncepcja Kursu cudów odbiega od dwóch powyższych. Kurs mówi, że (3) Bóg stworzył doskonały świat, który nigdy nie został zniszczony. Człowiek nadal żyje w nim i doświadcza jego wspaniałości. Problem polega jedynie na tym, że nie zdaje sobie z tego sprawy. Czytaj dalej Przydatna koncepcja świata

Przeszkody w treningu umysłu

Każdy postępujący ścieżką duchową napotyka przeszkody, które pojawiają się zarówno „na zewnątrz” (tj. w okolicznościach jego życia, które jak wiadomo pochodzą z umysłu), jak i w jego umyśle, gdy tylko przystępuje do medytacji (np. nad treścią Kursu cudów) lub kontemplacji (pozostawania w Świętej Obecności). Kurs cudów poleca nam oddać je w ręce Ducha Świętego oraz ich rozpoznanie. To pomoże nam w uniknięciu błędów w procesie treningu umysłu. Czytaj dalej Przeszkody w treningu umysłu

Doskonałe jest wszystko

Już początkujący uczeń Kursu wie, że wybaczanie jest jego funkcją na tym świecie. Wie także, że chodzi tu o specjalny rodzaj wybaczania, mianowicie taki, w którym widzimy naszych braci niewinnymi od zawsze. Doskonałymi i świętymi zawsze, choćbyśmy dostrzegli naszymi fizycznymi oczami jego czyny, które nie mogą być oceniane pozytywnie w ramach moralności obowiązującej społecznie. Czyż nie jest to trudna misja? A może powiesz, że takie wybaczenie jest samo w sobie niemoralne? Czytaj dalej Doskonałe jest wszystko

Przykład podejścia Dzogczen

Ponieważ opublikowany przeze mnie wpis nt. buddyzmu cieszył się dużym zainteresowaniem, postanowiłem i tym razem wspomnieć o nauce spoza Kursu, która rzuca światło na skuteczny sposób jego praktykowania. Ta nauka pochodzi z tybetańskiego kierunku Dzogczen, nauczanego na Zachodzie przez Namkhai Norbu Rinpoche.

Czytaj dalej Przykład podejścia Dzogczen