Blog Studenta "Kursu cudów"

Kurs-cudow.pl

Kategoria: Bez kategorii Page 1 of 4

Trzy stopnie świadomości

W poprzednim wpisie odniosłem się do trzech odmian widzenia: 1. Wypaczonej percepcji, 2. Percepcji skorygowanej i 3. Poznania bezpośredniego. Ponieważ niektórzy czytelnicy przypuścili, że nie Kurs cudów ale to ja sam jestem autorem takiego rozróżnienia, poniżej przytaczam względnie obszerne rozwinięcie tego tematu pod względem cech widzenia w każdej z trzech świadomości. Ponadto są to jedynie cytaty z zaznaczeniem miejsca ich pochodzenia.

Lekcje 7. 8. 9. Kursu cudów inaczej

L7. Widzę tylko przeszłość.
L8. Mój umysł jest pochłonięty przeszłymi myślami.
L9. Nie widzę niczego takim, jakim jest teraz.

Zanim przejdę do kwestii czasu w naszym postrzeganiu, pragnę zwrócić uwagę, że Kurs cudów wnikliwie analizuje różne odmiany widzenia w tym celu, abyśmy świadomie osiągnęli rozpoznanie jedynej prawdziwej Rzeczywistości. Jak nas tego uczy Kurs, istnieją:

Lekcje 5. i 6. Kursu cudów inaczej

L5. Powodem mojego złego samopoczucia nie jest coś, o czym myślę.
L6. Powodem mojego złego samopoczucia jest widzenie czegoś, czego nie ma.

Zazwyczaj przypuszczamy, że z naszym złym samopoczuciem wiąże się jakaś przyczyna. Staramy się domyślić, może to jest niemiła pogoda? Może coś z naszym zdrowiem jest nie tak? Może nasze spotkanie z tym człowiekiem nie było dla nas miłe? Może jesteśmy niewyspani, albo przepracowani? Itd. Itp.

Lekcja 4. Kursu cudów inaczej

Kurs cudów nie jest grubą na 700 stron księgą, której przeznaczeniem jest zaspokojenie naszej ciekawości. Tu także działa zasada, o której wspomniał Budda. Gdy go pytano o różne szczegóły budowy i działania świata, odpowiadał, że uczniowie powinni sami tak długo ćwiczyć w kierunku przekształcenia swego umysłu, aby samodzielnie doświadczyć prawdziwego siebie i świata. W ten sposób otrzymają odpowiedź na wszystkie dręczące ich pytania.

Lekcje 2. i 3. Kursu cudów inaczej

L2. Sam nadałem całe znaczenie wszystkiemu co tutaj widzę i ma to dla mnie tylko takie znaczenie, jakie mu nadałem.
L3. Nie rozumiem niczego, co widzę tutaj.

Przedmiotem ćwiczeń wszystkich pierwszych trzydziestu Lekcji Kursu cudów jest „znaczenie” lub „sens” tego wszystkiego, co tutaj widzę lub o czym teraz myślę. Jak mówi aktualnie omawiana przez nas Lekcja 3.: „Istotą tych ćwiczeń jest pomóc ci oczyścić swój umysł z wszelkich przeszłych skojarzeń, abyś ujrzał rzeczy dokładnie takimi, jakimi jawią ci się teraz i abyś uświadomił sobie, jak niewielkie było twoje ROZUMIENIE tych rzeczy.”

Lekcja 1. Kursu cudów jeszcze inaczej

Powiem wam coś naprawdę bardzo ciekawego. Otóż kiedyś pewna znajoma zapytała mnie, „Czy Jezus jest na tyle niewiedzący, że w Kursie co i raz używa zaprzeczeń. Przecież – powiedziała – podświadomość nasza zaprzeczenie odrzuca i przyjmuje zdanie pozbawione zaprzeczenia jako prawdziwe. I tak cała nauka Kursu idzie na marne.”

Lekcja 1. Kursu cudów inaczej

a. Nothing I see in this room [on this street, from this window, in this place] means anything.
b. Nic, co widzę w tym pokoju [na tej ulicy, z tego okna, w tym miejscu], nie ma żadnego znaczenia. (tłum. Romuald Lipu-Akohard, Wrocław, 24 grudnia 2007 r.)
c. Nic, co widzę w tym pokoju [na tej ulicy, z tego okna, w tym miejscu], nic nie znaczy. (tłum. Lucy Rudnicka, Gdynia, 2007 r.)

Co jest podstawą istnienia

Jaki jest cel życia? Czy jest on z góry ustalony? Kto taki cel ustanawia? Wielu twierdzi, że zna ten cel i tego, który go ustanawia. A jak jest w rzeczywistości? Opowiem wam pewną historię.

Dawno, dawno temu, za górami za lasami, żyła wszechmocna królowa. Razu pewnego urodziła córkę. Gdy ta urosła, królowa zwróciła się do niej mówiąc: „Córko droga, pragnę, abyś wiedziała, że już od poczęcia byłaś wszechmocna, tak jak ja. Posiadasz, tak jak ja posiadam, absolutną władzę i moc nad wszystkim bez wyjątku i ograniczeń. A teraz idź i ciesz się życiem.”

U babci na przyjęciu

Gdym tak był u babci na imieninach, a przy stole ze mną siedziało paru chorych starszych członków rodziny, to co powinienem zrobić jako uczeń Kursu cudów? Gdybym tak wobec wszystkich ogłosił, że ich choroby to ich złudzenia, a w rzeczywistości są zdrowi jak ryby, to co by się stało? Część z nich pomyślałaby, że oszalałem, a pozostali, że ich obraziłem – i pogniewaliby się na mnie. Czy zostaliby moim zachowaniem uzdrowieni? W żadnym wypadku.

Czy wierzysz w mity?

Na to pytanie myślę, że odpowiesz przecząco. Mity kojarzą się nam zwykle z mitologią grecką. A Amerykanie lubią używać słowa „mit”, aby określić coś, co jest nierzeczywiste, nieprawdziwe, zmyślone itp. Ten zwyczaj językowy ostatnio także do nas się przenosi.

Wymyślanie mitów jest powszechnym zwyczajem

Łatwo zauważyć, że każdy myślący człowiek stara się jakoś wyjaśnić zjawiska, które pojawiają się wokół niego. Można to poprzeć wieloma przykładami ze wszystkich dziedzin życia człowieka i społeczeństwa. Twierdzę z całym przekonaniem, że każdy człowiek wyjaśniając cokolwiek – wytwarza mit. Nawet naukowcy nie są wolni od tego zwyczaju. I nie należy się temu dziwić ani tym bardziej negatywnie oceniać tego zachowania.

Page 1 of 4

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén