Przed śmiercią dostanę się do Nieba

Tylko takie postawienie sprawy sprawia, że stajemy się poważnymi kandydatami na mieszkańców Nieba. Z całą odpowiedzialnością ostrzegam cię, że pozostawienie procesu dorośnięcia do Nieba “na czas po śmierci” stawia cię na przegranej pozycji. Tym samym mówisz wtedy: “Pani Kostucho, zabierz mnie do Nieba”. Nie liczmy również na to, że po śmierci przyjdzie świetlisty Jezus lub anioł i zabierze nas do Raju. Dlaczego? Bo Jezus wyraźnie powiedział nam, jak może się to stać i w żaden inny sposób. Musimy więc sprawę swego zbawienia lub wyzwolenia wziąć w swoje ręce. Przynajmniej na początku. To musi być czasem treningu naszego umysłu. Potem do Nieba pochwyci nas już sam Ojciec. Dalej pokażę ci szczegółowo, jakie pierwsze kroki powinieneś postawić i jak postarać się o wytyczne do kroków kolejnych, aby jeszcze przed śmiercią znaleźć się w Niebie… (foto: omraam-words-of-light.org) Continue reading

Fizyk Szypow wskazuje na istnienie Boga

Emmanuel Kant przekonywał, że są trzy fundamentalne pytania metafizyki: czy istnieje Bóg? Czy posiadamy wolną wolę? Czy istnieje życie po śmierci? Ja transformuję te pytania metafizyki na zadania fizyki, rozwiązuję je i odpowiadam na wszystkie trzy: tak, tak, tak. Oto jak można podsumować to, co napisałem w mojej książce…” Marta Figura pyta: „Czy fizyk rzeczywiście może dziś obwieścić z pozycji naukowca, że Bóg istnieje?” Szypow odpowiada: „Jest wielu fizyków, którzy uważają, że wiemy już prawie wszystko, i że dla Boga nie ma miejsca w tym obrazie świata. Materialiści twierdzą, że wszystko powstaje w sposób przypadkowy, że nie istnieją żadne inne poziomy rzeczywistości. Tymczasem doświadczenie naukowe już w tej chwili wskazuje, że nie ma niczego przypadkowego, a to, co my uważamy za przypadek to tylko nie poznany jeszcze przez nas obszar rzeczywistości. Mnie Bóg wyłonił się zza równań. Teoria próżni fizycznej, którą opracowałem, stwierdza istnienie poziomu Rzeczywistości Wyższej, jeszcze bardziej wysubtelnionej struktury, gdzie praktycznie nie ma materii, nawet subtelnej. To coś jakby plan według którego rodzi się materia zarówno subtelna, jak i gęsta. Materii nie ma, a plan już jest. Na pytanie: kto stworzył ten plan? otrzymujemy odpowiedź, że istnieje Wyższy Umysł, który to wszystko obmyślił i wykonał. On jest Początkiem Wszystkiego.” (foto: kwanty.pl) Continue reading

Stary Testament nie mówi o Bogu

 

 

 

 

 

Jezus wyraźnie sprzeciwia się nauce Starego Testamentu. Gdyby nadać Jezusowi tytuł charakteryzujący jego stosunek do tej księgi, to mógłby on brzmieć „A ja wam powiadam”. Jezus uczy nas o duchowym Bogu, którego nazywa Ojcem. Jego główną cechą jest miłość. Czyżby to był okrutny i mściwy JHWH Starego Testamentu? Jeśli zależy Ci na poznaniu prawdziwego Boga, słuchaj i naśladuj Jezusa, ale zapoznaj się też z prawdziwym znaczeniem Starego Testamentu. Prawdą o jego pokrętnym tłumaczeniu. Stary Testament nie jest Pismem Świętym, gdyż nie ma w nim ani jednego słowa o Bogu, o którym mówił Jezus, ani nie został napisany pod natchnieniem Boga, o którym mówił Jezus. A nawet gdyby to była prawda, to został napisany w języku dziś już z zasady niezrozumiałym i zależnym jedynie od woli rabinów, teologów i tłumaczy, którzy są im posłuszni. (foto exegeticaltools.com) Continue reading

Stopnie wtajemniczenia w Kursie cudów

Czy jesteś wtajemniczonym, czyli mistykiem Kursu cudów? Stawiasz sobie pytanie, jak głęboko sięgasz w tajemnicę Wszystkiego? Czy są tu do osiągnięcia jakieś poziomy? Pytasz o to Jezusa, bo domyślasz się, że On wie? Mówi przecież, że ludzkość pogrążona we śnie, więc nie widzi Rzeczywistości. Ludzie przypuszczają, że to co widzą oczami ciała, istnieje naprawdę. Że oczy wiernie oddają rzeczywistość. A przecież Jezus mówi, że oczy widzą tylko to, co nierzeczywiste. Jak widać istnieje diametralna różnica między poglądem powszechnym, a nauką Jezusa. (foto: progressiveprophetess.blogspot.com)

Continue reading

Czy znasz już dziewiątą przepowiednię?

Dziś zapraszam do zapoznania się z filmem, który w sposób obrazowy daje nam odczuć przesłanie Kursu cudów. Nie chcę przez to powiedzieć, że został napisany na podstawie treści Kursu. Jednak, jeśli należysz do tych, którzy z Kursem się jeszcze nie zetknęli lub nie mają odwagi czy „siły” go studiować, polecam obejrzenie tego filmu.

Poszukiwana w nim dziewiąta przepowiednia jest właśnie Kursem cudów, którego zrozumienie stoi przed nami otworem. Continue reading

Boże Narodzenie w świętej chwili


„Czy widzisz, że Jezus urodził się w żłobie? Rozpoznaj prawdę, że Chrystus jest w tobie!” Jaką wieść niesie nam to przesłanie? Może poczujemy się zaskoczeni wnioskiem, ale chodzi tu o to, że Bóg nie wymaga od nas zupełnie nic, aby przyjść do nas. Popatrzmy zatem na szczegóły. (foto: unicef.org.au)  Continue reading

Czym jestem? Nie wiem…

liliaGdy przez siedem lat praktykowałem buddyzm zen, ja i moi koledzy siedzieliśmy klęcząc na poduszkach godzinami, spoglądając nieco w dół przed siebie, w myśli powtarzając: Przy wdechu – „Czym jestem?”, przy powolnym i swobodnym wydechu – „Nie wiem…”. Nauczyciel powtarzał nam nieraz, że słowa „nie wiem” są w tym przypadku podobne do mydła, które czyści nasz umysł z myśli. Celem było ujrzenie siebie prawdziwego poza zasłoną myśli. Jak to się ma do Kursu cudów? (foto: hutui6.com) Continue reading

Gdzie znaleźć Boga?

receBóg jest naszym jedynym celem, naszą jedyną Miłością. Nie mamy innego celu oprócz tego, by sobie Go przypomnieć. Myśli mają z tym wielki związek. One wydają się przychodzić i odchodzić. Jednak to oznacza jedynie to, że czasem jesteśmy ich świadomi, a czasem nie. Zapomniana myśl rodzi się dla nas znowu, gdy powraca do naszej świadomości. Jednak ona nie umarła, kiedy o niej zapomnieliśmy. Ona zawsze tam była, ale my nie byliśmy jej świadomi. Myśl Boga, która nas utrzymuje, jest całkowicie niezmieniona poprzez nasze zapomnienie. Ona będzie zawsze dokładnie taka, jaka była, zanim ją zapomnieliśmy i będzie taka sama, kiedy sobie ją przypomnimy. I jest taka sama w przedziale czasowym, w którym jej nie pamiętamy. (T30,3) (foto trinitylc.org) Continue reading

Z prochu powstałeś?

grobNiby-duchowni pewnej niby-duchowej organizacji na pogrzebie jej członka rzucają na trumnę odrobinę piasku mówiąc: „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”. Czy to jest duchowa nauka? Ojojoj!… Dalej posłuszni wierni modlą się niby-duchowo: „Niech ci ziemia lekką będzie”. Rozumiemy, że skoro wierny trup został przywalony ziemią, to ważne jest, aby grunt, który go przyciska, był trochę lżejszy. Uffff!… Ponadto pod tą ziemią powinien odpoczywać w dobrych warunkach. Niby-duchowa organizacja sugeruje w tej sytuacji następujące modlitwy: „Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci”. To już lepiej, bo trup będzie miał odpoczynek i światło. Continue reading

Kiedy Bóg spełnia modlitwy?

modliAbsurdalność takiego pytania, jak zobaczymy, wynika z wewnętrznych sprzeczności doktryny, w ramach której zostało sformułowane. Otóż nauka ta zakłada, że Bóg może nie spełnić modlitwy człowieka, który np. jest chory i prosi Boga o uzdrowienie. A jeśli modliciel zauważa, że Bóg z jakichś powodów go dotąd nie wysłuchał, to w modlitwie posuwa się do różnych zabiegów mających na celu skłonienie Boga do spełnienia jego prośby. I cóż takiego zwykle robi? Prosi długo, ponawia modlitwy, błaga, płacze, prosi w natrętny lub żałosny sposób. Upodabnia się do żebraka na ulicy lub do dziecka chcącego wymusić na mamie zakup cukierka. Jeśli to nie skutkuje – chodzi na kolanach, umartwia się do bólu, udaje do miejsc świętych itp. (foto wikihow.com) Continue reading