Jak wejść do Królestwa Bożego, gdzie nie ma chorób i śmierci

Ludzie pytają Jezusa, kiedy nadejdzie Królestwo Niebieskie. A on im odpowiada, że już teraz znajduje się ono pośród nich. Teraz z kolei my zapytamy, gdzie właściwie się znajduje Królestwo Boże, skoro wokół tyle cierpienia, a pogrzeby odbywają się co chwila? Jeśli nadal jest ono pośród nas, a my tego nie widzimy, to musi tu być jakiś problem. Kurs cudów odpowiada: problem tkwi w postrzeganiu. Nasz sposób postrzegania uniemożliwia nam widzenie Królestwa. A jego widzenie fizycznymi oczami jest niemożliwe. I ponadto postrzeganie tego Królestwa jest równoznaczne z wejściem do niego i doświadczaniem jego cech. Takich jak brak chorób i śmierci. Tak rodzi się kolejne pytanie: Jak tego dokonać, aby postrzegać a tym samym doświadczać Królestwa bez śmierci? (foto: meditateinnewcastle.org)

Czytaj dalej Jak wejść do Królestwa Bożego, gdzie nie ma chorób i śmierci

Zrozumienie Nondualizmu, Wadżrajany i Kursu cudów

Mimo iż poznanie rzeczywistości, wyzwolenie, czy jak kto woli oświecenie przekracza wszelkie intelektualne zrozumienie i pojmowanie, to zasadą nie ulegającą żadnej wątpliwości jest niezbędność ZROZUMIENIA intelektualnego podstawy w dążeniu do Prawdy. Dlaczego? Gdyż właśnie zasoby naszego umysłu zawierać mogą i z zasady zawierają mnóstwo blokad na drodze, którą światło “z wysoka” mogłoby przeniknąć do naszej świadomości. Owo zrozumienie intelektualne pomoże nam usunąć blokady i otworzy drogę światłu, tym razem już “światłu zrozumienia doświadczanego”, a nie jak poprzednio “zrozumieniu intelektualnemu”.

Istota Kursu cudów

Często czytam w komentarzach na Facebooku wypowiedzi, które określają Kurs cudów jako podręcznik pozytywnego myślenia lub księgę, której nie sposób pojąć ze wzglądu na trudny język. W tym poście postaram się przedstawić naukę Kursu jak najkrócej się da, w zestawieniu z nauką hinduskiego Nondualizmu i tybetańskiej Wadżrajany. Te dwa kierunki mogą być bardzo pomocne w zrozumieniu przesłania Kursu, gdyż jego istota nie różni się od głębi tych dwóch.  Posłużę się przy tym trzema obrazami. Tanką rytualną przedstawiającą Buddę Kuntuzangpo zwanym też Samantabhadrą wraz z partnerką, przedmiotem rytualnym wadżra zwanym też dordże oraz zdjęciem księgi Kurs cudów.

Czytaj dalej Zrozumienie Nondualizmu, Wadżrajany i Kursu cudów

“Miłość nie zapomniała nikogo” – trzecia książka Gary’ego R. Renarda

Jak zapewne wszyscy interesujący się Kursem cudów wiedzą, Amerykanin Gary R. Renard, który podobnie jak niektórzy z nas, jest studentem Kursu, doświadczył parę lat temu niezwykłego spotkania z mistrzami duchowymi Pursah i Arten. Pod wpływem rozmów, które pogłębiły i poszerzyły zrozumienie Kursu i spraw duchowych w ogólności, Gary napisał dwie książki, dostępne w języku polskim. Są to “Zniknięcie wszechświata” i “Twoja nieśmiertelna rzeczywistość”. A teraz kolejna “bomba” – nowa książka Gary’ego z nowych rozmów z mistrzami. Również już dostępna w języku polskim.

Jaki jest stosunek Kursu cudów do ludzkiego ciała?

Jak niektórzy z nas wiedzą, ciało w rzeczywistości nie istnieje. Ta sprawa może być jednak bardzo opacznie rozumiana. Kurs cudów wyraźnie mówi, że w naszym śnie ciało spełnia ważną rolę narzędzia służącego komunikacji. Ten właśnie temat jest jednym z wielu tematów poruszanych przez Pursah i Arten w ostatniej książce Gary’ego. Przykładem nauki o stosunku do ciała ludzkiego niech będą nie – zasady ale “preferencje“, jak mówi Arten, sposobów utrzymania ciała w zdrowiu. Mistrzowie przekazują Gary’emu 12 sposobów dbałości o ciało. Poniżej przytaczam jedynie 5 z nich. Poczytajcie. Proste a pouczające. Ale to dopiero ziarnko piasku z całej książki. Czytaj dalej “Miłość nie zapomniała nikogo” – trzecia książka Gary’ego R. Renarda

Jak wyzwolić się spod prawa przyczyny i skutku?

Mówię całkiem serio. To jest wiedza dla wtajemniczonych, którzy są otwarci na rzeczy pozornie niemożliwe. Może wiesz, że nie ma rzeczy niemożliwych… Z drugiej strony prawo przyczyny i skutku jest najbardziej fundamentalnym prawem na świecie. Budda oparł na nim swoją filozofię. Z pewnością wiesz, że na Wschodzie nazywają je krócej prawem karmy (dosłownie “działania”).

Powszechność prawa przyczyny i skutku

Każde zjawisko lub wydarzenie ma swoją przyczynę, ale także jest ono skutkiem innego wydarzenia lub zjawiska. Dotyczy to zarówno zjawisk zachodzących w naturze jak i w życiu ludzkim. Oto przykłady. W biologii: nasionko posiane i podlewane to przyczyna, a kwiat, który wyrósł z niego – skutek. W elektrotechnice: włączenie prądu – przyczyna, zapalenie się żarówki – skutek. W mechanice: uderzanie młotkiem w gwóźdź – przyczyna, wbicie gwoździa – skutek. W medycynie: nadmierne picie alkoholu – przyczyna, marskość wątroby – skutek. Wszyscy naukowcy badają przyrodę i cały świat, właśnie tylko po to, aby odnaleźć kolejne prawo przyrody. To jest właśnie prawo przyczyny i skutku. Tak można by mnożyć przykłady, a jest ich bez liku, ponieważ to jest prawo POWSZECHNEGO zastosowania. Mało tego, wydaje się, że nie ma przed nim ucieczki. Zachodzi zawsze i wszędzie.

Sens uniknięcia prawa przyczyny i skutku

Możesz zapytać: skoro to prawo jest tak powszechne, to po co przed nim uciekać i go unikać? A czy używane przeze mnie słowa “unikanie”, ucieczka, sugerują, że prawo przyczyny i skutku może jest czymś złym? Nie, nie. Nie chcę tego sugerować. Jest ono takie, jakie jest i niech sobie będzie. A nawet świadomość istnienia tego prawa pozwala nam świadomie żyć i posługiwać się na tym świecie tym prawem. Tak jak tylko chcemy i umiemy. A więc jaki jest sens wyjścia poza zasięg tego prawa? Tu posłużę się porównaniem omawianego prawa do prawa POWSZECHNEGO ciążenia – prawa grawitacji. Ono także jest powszechne. Ale wynalezienie samolotu pozwoliło na pozorne uwolnienie się od tego prawa i znacznie szybsze podróżowanie. Stało się to dzięki zastosowaniu praw aerodynamiki. Drugi przypadek zawieszenia prawa grawitacji to stan nieważkości, którego doświadczają astronauci w swoich pojazdach na orbicie okołoziemskiej. Trzecia możliwość to tak znaczne oddalenie się od masywnych ciał kosmicznych, że wystarczy tylko niewielka energia, aby rozpędzić pojazd do ogromnej prędkości i skierować go, gdzie tylko się chce. Po prostu wolność za cenę oddalenia się od materialnych ciał.

Czytaj dalej Jak wyzwolić się spod prawa przyczyny i skutku?

Kiedy będzie koniec świata?

Ostatnio już nawet NASA (od ang. National Aeronautics and Space Administration, Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej – agencja rządu Stanów Zjednoczonych odpowiedzialna za narodowy program lotów kosmicznych) co chwila ogłasza, kiedy jest możliwy koniec świata. Np. tytuł “Asteroida Apophis uderzy w Ziemię? NASA ostrzega! Koniec świata 2019 jest bliski?” (czytaj jak chcesz https://gk24.pl/asteroida-apophis-uderzy-w-ziemie-nasa-ostrzega-koniec-swiata-2019-jest-bliski-31032019/ar/13961242). Dawniej tylko sekty ogłaszały, że koniec “świata za dwa lata”. Ostatnio dołączył do nich jasnowidz, wiadomo który. Jest pewien, że niebawem nastąpi koniec. Nareszcie i wreszcie. Bo już 2000 lat czekamy, aż ten zły świat zginie w ogniu Apokalipsy. Zgodnie z przepowiednią biblijną. A Biblia jest nieomylna dla protestantów, jak sam papież dla katolików. Niewierzący wolą w to nie wierzyć.

Jaka jest twoja tożsamość – Kim jesteś?

Tutaj zamierzam Ci powiedzieć, kiedy będziesz się smażył w ogniu Armagedonu, jak kurczak na rożnie. Zrozum to natychmiast. Otóż: Jeśli jesteś kurczakiem, to idziesz na patelnię. Jeśli jesteś człowiekiem, to idziesz do piachu. Ale jeśli jeśli jesteś duchem, to jesteś niezniszczalny. Rozumiesz? A więc ważne jest, abyś wiedział, kim jesteś. Lub czym jesteś. I oznajmiam Ci uroczyście: są dwa rodzaje dusz. Takie, które dążą do świata i takie, które dążą do Nieba. Jeśli dążysz do świata (załóżmy wyobrażeniowo jest to kierunek w dół), to pamiętaj: Boga nie ma, Nieba nie ma, wartość mają tylko: ciało, jego przyjemności, pieniądze, władza i tym podobne. To jest twoja droga życiowa. Ona jest OK. Nikt Cię nie oskarża. Naukowcy mają dla ciebie autorytet, a ważne jedynie jest, abyś nie popadł w konflikt z prawem państwowym, bo trafisz do więzienia. Twoim celem jest dobrze się urządzić tutaj, gdzie jesteś. Na ziemi, w świecie wśród jego spraw. Jak wiesz zapewne, jest tu raz fajnie, a raz niefajnie. W końcu jest starość i śmierć. Jesteś unicestwiony. Twoje ciało, czyli jak zakładasz ty, rozpada się. Na dole jest materia. Piach. (foto: spidersweb.pl) Czytaj dalej Kiedy będzie koniec świata?

Czy istnieje reinkarnacja?

W kręgach ezoterycznych takie pytanie wygląda dziwne. “Tak, istnieje”, odpowie każdy. U chrześcijan wiadomo – po śmierci czeka każdego piekło lub niebo. Tak mówi Biblia. U katolików dodatkowo jest czyściec. Tak mówi ich teologia, która wywodzi się z tradycji. A więc jak jest z tą reinkarnacją? Istnieje czy nie istnieje? Na początku weźmy pod uwagę nauczanie Dalekiego Wschodu (buddyzm, hinduizm itd.). Tam nie ulega wątpliwości, że każdy człowiek musi wcielić się powtórnie. Chyba że uda mu się wyrwać ze szponów zniewolenia przywiązaniami materializmu. Reinkarnacja istnieje na Wschodzie i jest tym nieszczęściem, kołem samsary, z którego należy się wyzwolić. Dlaczego wyzwolić? Aby już nie wracać do cierpienia, które jest na tym świecie. Tak, za czasów Buddy ten świat postrzegany był jako świat cierpienia (choroby i śmierć to tylko wycinek). Ale dziś to świat rozrywki, “let’s play”, prawda? Czy chcesz porzucić zabawę? Ha ha!

Kurs cudów o reinkarnacji

Jeśli posiadasz właściwą percepcję świata, wiesz, że wszystko wokół jest twoim snem. Zarówno świat cały, jak i twoje ciało. Kim więc jesteś? Z pewnością nie tym ciałem, które oglądasz w lustrze. Więc czym? Czy wcielisz się jeszcze raz? Jeśli nie ciało (to pewne – ono pójdzie do piachu), to jaka część ciebie? Może dusza? Może duch? To jest zasadnicze pytanie. I odpowiedź na nie jest też zasadnicza, gdyż dotyczy twojej tożsamości. Kim ty właściwie jesteś? Jeśli ciało jest tylko obrazem sennym, to nie jesteś z całą pewnością ciałem. Więc czym? Kurs cudów mówi, że jeśli ktoś wierzy, że istnieje reinkarnacja, to lepiej niżby był materialistą i uważał, że istnieje tylko ciało, które idzie po śmierci do ziemi. Ale. Ale jeśli ciało i cały świat jest tylko snem, to i reinkarnacja jest elementem snu. Nie istnieje w sposób absolutny. Jest tylko względnym złudzeniem. A więc utożsamianie się z ciałem, ale także wcielającą się duszą lub duchem blokuje naszą duchową realizację. (foto: kristeligt-dagblad.dk) Czytaj dalej Czy istnieje reinkarnacja?

Jak wygląda rzeczywisty świat?

Wbrew pozorom nie jest to absurdalne pytanie. Postawię więc drugie pytanie. Czy widziałeś fale elektromagnetyczne, których wokół nas jest bezmiar? Radiowe, telewizyjne, komórkowe, GPS i wiele innych? Czy widziałeś pola magnetyczne i elektryczne, które od tysięcy lat (tak!) istnieją wszędzie wokół? To tylko kilka przykładów. Takich niewidzialnych i nieodczuwalnych rzeczy jest ogromna ilość. Nie są one także zauważalne przez techniczne przyrządy. Brak tu miejsca na dowody, proszę wybaczyć. Podsumowując należy krótko stwierdzić, że to co widzimy lub czujemy, to odrobinka, która rzeczywistym światem nazwana być nie może.

Kurs w kierunku rzeczywistości

Jeśli pragniesz głębszego wtajemniczenia, to pójdźmy dalej. Najpierw zacytuję tytuły dwóch lekcji Kursu cudów, które występują na samym początku Księgi Ćwiczeń. Lekcja 1: “To co widzę wokół siebie nie ma żadnego znaczenia.” Lekcja 4: “Moje myśli nic nie znaczą. Są jak to, co widzę wokół siebie.” Początkujący studenci Kursu już na początku mają problem ze zrozumieniem tych stwierdzeń. Ja gdy zaczynałem, postanowiłem utożsamiać słowo “znaczenie” ze słowem “wartość”. I tak się “ratowałem”. Mówiłem, że to wszystko nie ma wartości. Teraz już jednak wiem, że nie to ma na myśli autor Kursu cudów. Otóż co? To jest bardzo istotne, jeśli faktyczne chcemy zobaczyć rzeczywisty świat. (foto: aminoapps.com)  Czytaj dalej Jak wygląda rzeczywisty świat?

Czy jesteśmy w niewoli halucynacji?

Halucynacje czyli omamy wg naukowców to spostrzeżenia zmysłowe pojawiające się bez wystąpienia zewnętrznego bodźca i niebędące zarazem zniekształceniem istniejących bodźców zewnętrznych. Do grupy halucynacji należą także pseudohalucynacje, które są spostrzeżeniami, które powstają bez udziału bodźców zewnętrznych, człowiek odbiera te spostrzeżenia jako rzeczywiste, lecz odbierane są przez niego jako dochodzące spoza miejsc dostępnych percepcji właściwych dla danego zmysłu.

HALUCYNACJE SENNE

Po zastanowieniu się zaprzeczymy, gdy usłyszymy postawione w tytule pytanie. Ja miałbym mieć halucynacje? Nigdy. Przecież jestem zdrowym psychicznie człowiekiem. Ale, ale… A co robisz, gdy zaśniesz? Czy przypadkiem nie śnią ci się sny? Czy wiesz, że sny to halucynacje? Wszystko się zgadza, bodźców „zewnętrznych” nie ma, jak mówi powyższa naukowa definicja. Zgódźmy się więc co do faktu, że w czasie snów mamy halucynacje. Mimo iż jesteśmy całkowicie zdrowi. Żaden psychiatra ani psycholog nie podejmie się leczenia nas ze snów.

ZŁUDZENIA

Czy możemy więc podzielić życie swoje na część bez halucynacji i część zawierającą halucynacje? Mam nadzieję, że na to się już zgodzisz. Ale idźmy dalej. Czy słyszałeś o tym, że na pustyni często występuje fatamorgana i podróżnikom „wydaje się”, że widzą oazę? To co widzą nie jest oazą, ale oni przeżywają halucynację widzenia oazy. Wszystkie złudzenia optyczne to swoiste halucynacje, w których widzimy coś czego nie ma. Na przykład widzimy „starą babę” patrząc na młodą niewiastę. Dlaczego tak się dzieje? Gdyż nasza percepcja zniekształcona została przez wcześniejszą projekcję. Jak to się odbywa? Powiem dokładnie jak jest.

BĄBEL PERCEPCJI

Każdy człowiek otoczony jest bąblem percepcji. To jest niewidoczna kula średnicy około 3 metrów przypominająca jajo. U góry i dołu znajdują się „czubki” jaja. Dolna część pogrążona jest nieco w gruncie lub w podłodze. To jest filtr, przez który człowiek patrzy na świat. Ale wcześniej na ścianki tego jaja wyświetla swoją projekcję. Jak projektor filmowy lub komputerowy. Tak więc jego postrzeganie (percepcja) jest mieszanką zjawisk poza jajem i obrazu na „skorupce” jaja od środka. (foto blog.apaonline.org) Czytaj dalej Czy jesteśmy w niewoli halucynacji?

Jak wybrać najlepszy prezent?

W okresie przedświątecznym sen z oczu spędzają niektórym z nas zakupy. Gospodynie kupują półprodukty i produkty spożywcze, prawie wszyscy kupują prezenty. Sprzedawcy reklamują swoje oferty jak najlepiej potrafią. Towaru jest dużo. I do tego firmy internetowe umożliwiają dokonanie wyboru zgodnie z wieloma kryteriami. Wśród wielkiej różnorodności towarów zastanawiamy się nad tymi wieloma kryteriami, zaznaczamy je i filtrujemy według nich towary.

A gdybyśmy tak mieli zastanowić się nad wyborem z dalszej i obejmującej o wiele więcej, niż tylko prezenty świąteczne, perspektywy? Wtedy zobaczylibyśmy, o co naprawdę mamy się starać. Co naprawdę jest wartościowe i godne naszych zabiegów? Oto lista czterech kryteriów, na których rzeczywiście możesz polegać. (foto: power959.com)

Czytaj dalej Jak wybrać najlepszy prezent?

Jak Einstein zatrzymał rozwój fizyki

Być może wiesz, że świat nie jest wcale taki, na jaki wygląda. Przykładów jest wiele, np. wszędzie wokół nas znajduje się ogromna ilość rozmaitych fal elektromagnetycznych. Są to zakłócenia pochodzące od domowej sieci 230 V, fale radiowe długie, średnie, krótkie i ultrakrótkie (UKF), fale sieci telefonii komórkowej, fale GPS, fale nadajników TV, fale WiFi i bardzo wiele innych. Gdybyśmy mogli je widzieć, to przypominałyby gęstą, czarną mgłę. Nic przez nią nie moglibyśmy zobaczyć. Takich niewidocznych dla naszych fizycznych zmysłów obiektów jest wokół nas przeolbrzymia ilość.

Cóż więc? Czy widzimy rzeczywisty świat? Z całą pewnością nie doświadczamy rzeczywistego świata. Ten mały wycinek być może wielu z nas zadowala, ale musimy być świadomi, że ukrywa się przed nami bezmiar. Blisko i daleko od nas. Powinniśmy się więc zgodzić, że nasze postrzeganie (percepcja) nie obejmuje całości zjawisk i obiektów. Dotyczy to nie tylko obiektów fizycznych, ale i takich jak aniołowie, duchy, istoty niewidoczne różnego rodzaju lub w końcu Bóg. Możemy więc prowadzić dyskusję na temat ich istnienia, gdyż nie możemy tego potwierdzić zmysłowo. Ale nawet gdyby ktoś z nas orzekł, że widział anioła lub kosmitę, to znaleźliby się niedowiarkowie, którzy zrzuciliby to na karb przywidzenia lub błędnej interpretacji.

Problem ten dotyczy każdego z nas, a więc także fizyków w ich badaniach przyrody. Istnienie wielu obiektów jak np. elektron było dyskutowane już w XIX wieku. Pod koniec XIX wieku poddano w wątpliwość eter, którego istnienie nie było kwestionowane od starożytności. Niniejszy post dotyczy właśnie dyskusji nt. percepcji tego ciekawego obiektu, wypełniającego całą przestrzeń – eteru. (foto: as.com) Czytaj dalej Jak Einstein zatrzymał rozwój fizyki