Dlaczego Jezus zmarł na krzyżu?

krzyz3Czyż to nie jest wspaniałe, że możemy uczyć się dziś bezpośrednio od Jezusa? Możemy poznać Jego niezniekształconą niczym naukę i doświadczyć jej cudownych skutków w swym życiu? Zakończył się okres 2000 lat nieporozumień i wreszcie nastał kres domysłom i błędom. Jezus wyjaśnia nam, dlaczego zmarł na krzyżu i w jakim celu zmartwychwstał. Nauka Jego jest wyzwalająca, gdyż jako chrześcijanie przywykliśmy do dwóch stron patrzenia na ukrzyżowanie. Jeden sposób postrzegania go to rzekoma zachęta do cierpienia, które jakoby oczyszcza z grzechów. Cierpienie Jezusa miałoby być dla nas wzorem. To prowadzi do cierpiętnictwa i w końcu zniechęca ludzi do poszukiwania Boga. Drugi aspekt…

Drugi aspekt patrzenia na ukrzyżowanie to widzenie śmierci Jezusa jako ofiary za nasze grzechy, której rzekomo potrzebuje bóg. Nie odważyłem się użyć wielkiej litery, gdyż ten który jest żądny krwi – nie jest przecież prawdziwym i najwyższym Bogiem. Tego właśnie dowiadujemy się od kochającego nas Jezusa. Tylko wymyślony przez wylęknionych ludzi bożek może żądać krwawej ofiary. Wyznam, że wiele lat swego życia trwałem w tym błędnym przekonaniu. Doczekałem się chwili, w której Jezus wyzwolił mnie z rąk tego bożka. Cóż więc dowiadujemy się z ust samego Jezusa? Mówi On:

„Następująca kwestia musi stać się całkowicie jasna, zanim znikną wszelkie pozostałości lęku kojarzonego z cudami: Ukrzyżowanie nie ustanowiło Pojednania; ustanowiło je zmartwychwstanie. Wielu szczerych chrześcijan błędnie to zrozumiało.” (T3,1)

 „To jest Niedziela Palmowa, świętowanie zwycięstwa i uznanie prawdy. Nie spędzajmy tego wielkiego tygodnia rozmyślając nad ukrzyżowaniem Syna Bożego, lecz radośnie świętując jego uwolnienie. Albowiem Wielkanoc jest znakiem pokoju, a nie bólu. Uśmiercony Chrystus nie ma znaczenia.” (T20,1)

Czy widzisz wyraźnie? Powtórzę za Jezusem: „Uśmiercony Chrystus nie ma znaczenia.” [!] Czyż nie są to dla ciebie szokujące słowa? Zanim je odrzucisz jako niezgodne z twoimi przekonaniami lub też z nauką kościoła, którego jesteś członkiem, zechciej zastanowić się i wsłuchać w Głos Ducha Świętego. Przecież On posłany przez Ojca pragnie twojego zbawienia. Możliwe jest ono po uwolnieniu się od zasłon i odrzuceniu blokad przed światłem z wysokości… Ono ma moc cię obudzić.

krzyz

SEN O UKRZYŻOWANIU

Jezus poucza nas dalej o swojej i jednocześnie naszej własnej drodze na krzyż. Wszak jesteśmy z Nim jednością:

„Droga na krzyż powinna być ostatnią „bezużyteczną podróżą”. Nie rozpamiętuj jej, lecz porzuć jako zakończoną. Jeżeli potrafisz ją uznać za swą własną ostatnią bezużyteczną podróż, to możesz wtedy dołączyć do mego zmartwychwstania. Dopóki tego nie uczynisz, marnujesz swoje życie. [marnujesz swoje życie! – przypis Studenta]

Jest ono zaledwie powtórnym odegraniem oddzielenia, utraty mocy, daremnych prób naprawy podejmowanych przez ego, a w końcu ukrzyżowania ciała, czyli śmierci. Takie powtórzenia ciągną się bez końca dopóki nie zostaną dobrowolnie porzucone. [porzucone! – przypis Studenta] Nie popełniaj żałosnego błędu „uporczywego trwania przy starym szorstkim krzyżu” [znana pieśń chrześcijańska – przypis Studenta].

Jedynym przesłaniem ukrzyżowania jest to, że możesz przezwyciężyć krzyż. Dopóki to nie nastąpi, możesz się krzyżować tak często, jak tylko zapragniesz. To nie jest ta dobra nowina, którą zamierzałem ci zaoferować. Mamy do odbycia inną podróż, a jeżeli przeczytasz te lekcje uważnie, pomogą ci one w przygotowaniach do jej podjęcia.” (T4,W)

Chrześcijanie głoszą doktrynę, wg której człowiek powinien połączyć się z Jezusem na krzyżu, aby doprowadzić do śmierci ego. Prawda wygląda jednak inaczej. Tu właśnie tkwi subtelna nauka Jezusa w Kursie cudów. Postaraj się pojąć i odróżnić dwa porządki: porządek lęku (ukrzyżowania jako ofiary) od porządku miłości (zmartwychwstania jako porzucenia śmierci). Jezus wyjaśnia tę prawdę następująco:

Ukrzyżowanie nie może być współdzielone, ponieważ jest ono symbolem projekcji, lecz zmartwychwstanie jest symbolem współdzielenia, albowiem ponowne przebudzenie każdego Syna Boga jest niezbędne, by umożliwić Synostwu poznanie jego Całkowitości. Tylko to jest wiedzą. Przesłanie ukrzyżowania jest doskonale jasne:

Nauczaj tylko miłości, gdyż jest ona tym,
czym jesteś ty.

Jeśli tłumaczysz ukrzyżowanie w jakiś inny sposób, wówczas używasz go raczej jako broni służącej do ataku, niż jako wezwania do pokoju, dla którego zostało zaplanowane. Apostołowie często błędnie pojmowali ukrzyżowanie, z tego samego powodu, z którego każdy błędnie je pojmuje. Ich własna niedoskonała miłość uczyniła ich podatnymi na projekcję i z powodu własnego strachu mówili oni o „gniewie Boga” jako Jego odwetowej broni. [mowa o tzw. zastępczej śmierci Jezusa – przypis Studenta] Nie mogli też mówić o ukrzyżowaniu całkowicie bez gniewu, ponieważ ich poczucie winy wywoływało w nich gniew.” (T6,1)

CZY JESTEŚ ZA PRAWDĄ CZY ZA ILUZJĄ?

Teraz dochodzimy do chwili, kiedy to mamy możliwość zastosować zbawczą naukę Jezusa. Jej zastosowanie wyraża się poprzez podjęcie decyzji i wyborze. Można powiedzieć, że stan naszego umysłu lub kosmiczny poziom, na którym znajdziemy się, pojawi się jak za naciśnięciem jednego z dwóch przycisków: czarnego lub białego. W konsekwencji ujrzymy okoliczności życia, które zgodne są z tym stanem. Jezus wyjaśnia tę sprawę tak:

„Każdego dnia, w każdej godzinie i minucie, a nawet w każdej sekundzie wybierasz między ukrzyżowaniem, a zmartwychwstaniem; między ego, a Duchem Świętym. Wybierając ego, wybierasz winę. Wybierając Ducha Świętego, wybierasz niewinność. Moc decyzji jest wszystkim, co należy do ciebie. To, o czym możesz decydować, jest ustalone, bo możesz się opowiedzieć tylko albo za prawdą, albo za iluzją;” (T14,3)

Spotykam czasem osoby, które mylnie zinterpretowały Kurs cudów jako naukę o dwoistości dobra i zła. Przy tej okazji wspominają czasem manichejczyków. Otóż właśnie Kurs daleki jest od widzenia rzeczywistości jako miejsca walki między Bogiem a Szatanem. W istocie taka walka nie ma miejsca. Bóg nie musi być nawet zwycięzcą, gdyż nie ma przeciwnika. „Bóg jest” – i w tym streszcza się klucz do radości. Zapytasz więc, po co mamy wybierać? I co mamy do wyboru? Odpowiadam: Wybieramy pomiędzy tym, co JEST, a tym czego nie ma, a co chcieliśmy uznać za istniejące. Gdy zrezygnujemy ze swego snu – zobaczymy Prawdę, która zawsze była, jest i będzie. To jest bardzo proste i jednocześnie wspaniałe.

grob

MOC ZMARTWYCHWSTANIA

Poznajmy teraz cudowna naukę Jezusa o JEDNOŚCI. Będąc studentem Kursu już od kilku lat mam możliwość doświadczania tej prawdy w sposób bardzo praktyczny. Potwierdzam, że ta księga rzeczywiście prowadzi nas do umiejętności czynienia cudów. Nie tylko wiem, ale widzę, że jestem Synem Bożym, który stwarza świat tak, jak Bóg go stwarza. Ponadto widzę, jak zmartwychwstanie Jezusa jest współdzielone ze mną i z moimi braćmi.

„Ja jestem twoim zmartwychwstaniem i twoim życiem. Żyjesz we mnie, albowiem żyjesz w Bogu. I każdy żyje w tobie, tak jak ty żyjesz w każdym. Czy możesz zatem postrzegać niegodność w swoim bracie i nie postrzegać jej w sobie? I czy możesz postrzegać ją w sobie i nie postrzegać jej w Bogu? Uwierz w zmartwychwstanie, ponieważ ono się dokonało i ono dokonało się w tobie.” (T11,6)

„To, że przebudzę ciebie, jest tak pewne, jak to, że przebudziłem siebie, bowiem przebudziłem się dla ciebie. W moim zmartwychwstaniu jest twoje wyzwolenie. Naszą misją jest uciec od ukrzyżowania, a nie od odkupienia.” (T12,2)

Na koniec trudna dla chrześcijan do przyjęcia wypowiedź Jezusa. Dlatego mówi On, abyś „przemyślał to starannie”. „Przemyślał to starannie”.

„Takie było ukrzyżowanie Syna Bożego. Jego niewiara mu to uczyniła. Przemyśl to starannie, zanim pozwolisz sobie użyć niewiary przeciwko niemu. Albowiem on zmartwychwstał, a ty uznałeś Przyczynę jego przebudzenia za swoją. Odegrałeś swoją rolę w jego odkupieniu i teraz jesteś w pełni odpowiedzialny za niego. Nie zawiedź go teraz, bo zostało ci dane byś zdał sobie sprawę z tego, co twój brak wiary w niego musi oznaczać dla ciebie. Jego zbawienie jest twoim jedynym celem. Postrzegaj tylko to w każdej sytuacji, a stanie się ona środkiem, który tylko to przyniesie.” (T17,8)

Niech twoje rozpoznanie w Duchu Świętym da ci odpowiedź na pytanie, co oznaczają powyższe święte słowa naszego Nauczyciela i Zbawiciela? To są słowa poważne i wzniosłe. Czynią nas odpowiedzialnymi za zbawienie siebie i całego świata. Radujmy się, gdyż On nas wspiera! Zmartwychwstał Pan! Rzeczywiście zmartwychwstał.

22 responses to “Dlaczego Jezus zmarł na krzyżu?

  1. Student – doprawdy zaczynam coraz bardziej watpic czy czytales Biblie czy ktos ci nie podsunal kilka wesetow. Cokolwiek piszesz piszesz odwracajac slowo Boze. Jak i nowy i stary Testament oba naciskaja na wartosc slowa.Kto wymyslil slowo „skostniale” ? Hm Slowo Boze jak Pismo mowi jest niezmienne a to co ty prezentujesz to jest wlansie manipulowanie faktami. Kazde tlumaczenie bibli jakie czytalam ma podobne slowa uzwyane i ten sam przekaznik. Bog klarownie mowi o wartosci slowa i jego i naszego, cza czym idzie o slowie prawdy i klamstwa. mowi o wartosci i znaczeniu zycia (skoro poruszasz rozmanazanie). Dlaczego jest glod na swiecie nie dlatego ze Bog kazal sie rozmanzac a ludzie to robia. A dlatego ze ludzie u waldzy kochaja pieniadze i nie cenia zycia sasiada lub innych ludzi w innym kraju. Gdzie nie wpostrzymuja wojen bo musi produkacja broni wciaz byc i dobrze sie sprzedawac. Ale ludzki grzech i chec wladzy i pieniedzy i znieczulica nie zmienia wartosci SLOW BOZYCH. MOwiacych ze kazde zycie to cud i nie mamy prawa go zabierac.

    • W kuszeniu Jezusa bardzo umiejętnie, biblią posługiwał się szatan. A skoro Bóg jest miłością to jedynym wskaźnikiem czy działamy i myślimy z miłością, jest nasza reakcja, to to co ma być jej skutkiem. Jeżeli skutkiem ma być potępienie brata to możemy być pewni, że działamy w duchu szatana, który chce abyśmy nie byli z Nim złączeni i aby świadczyć o rozłączeniu brata od Boga. Bo to co dajemy bratu sami otrzymujemy. Dla Boga możemy istnieć tylko w Prawdzie , którą jest Jezus Chrystus. A w Chrystusie zawsze dążymy do tego aby drugi brat został zbawiony od tego co powoduje to rozłączenie i równocześnie domaga się rozłączenia od Boga dla innych. Dzięki kursowi wiem, że jeżeli coś mnie w kimś denerwuje i złości to na 1000% szatan (ego) chce dokonać oszustwa w którym osobiście domagam się potępienia za to co jest moim udziałem. Zaślepiając mój umysł tak iż kompletnie nie widzę, że robię dokładnie to co potępiam. Dlatego to w kontakcie z Bogiem ( który nie sądzi potępiamy się sami jednocześnie uznając ,że nie jesteśmy godni miłości jaką jest Bóg. Dobitnie to jest przedstawione przez Jezusa w słowach :
      „(2) Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. (3) Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? (4) Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka /tkwi/ w twoim oku? (5) Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. (6) Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały. (7) Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. (8) Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.”
      (Ew. Mateusza 7:2-8, Biblia Tysiąclecia)
      W moim rozumieniu gdy świadczymy na rzecz grzechu naszego brata ( tj jego drzazgi w oku) nie widzimy belki w swoim oku która domaga się usankcjonowania tego grzechu i niezwłocznego odcięcia marnotrawnego syna tego utracjusza od łona Boga Ojca , jako gorsząco niegodnego. Gdy tymczasem biblia nieustannie ,że sądy możemy zostawić tylko Ojcu ponieważ tylko On jest w stanie dokonać sądów sprawiedliwych.
      Dlatego zgodnym w duchu miłości jest danie temu bratu błogosławieństwa aby to co nas kusi aby widzieć w nim złego Dobry Bóg zmienił tak aby zostało to przemienione na dobro. I tym sposobem prosząc za bratem otrzymamy błogosławieństwo zmiany nas samych i brata. Stając się jednym w Chrystusie.
      Ps. Student z całą pewnością pisząc o „skostniałym” słowie z biblii nie miał na myśli samych słów z biblii ale skostniałej interpretacji. Bo to ta interpretacja zmienia się, w zależności kto czyta to słowo i czyjej interpretacji używa ego czy Ducha św.
      I droga Mirko najważniejsza informacja dla Ciebie; musisz być bardzo gorliwa i pałająca wielką chęcią bycia w jedności z Bogiem i Jezusem skoro twoje ego ( szatan) dokonuje manipulacji względem Ciebie. Zapewniam , że tych , którym na tym nie zależy jak i na prawdzie w Duchu św zostawia w spokoju, pogrążając jednak po cichu z dawaniem darów, które są niczym w oczach Boga ale mają wielkie znaczenie na tym świecie.

    • Oj kusi mnie do napisania czegoś więcej , ale przytocze tylko cytat z KC”chcesz być szczęśliwa czy mieć racje ” ?

    • hummm,.. droga Mirko ,,, mnie zastanawia jedno i przyznaje szczerze że nie przeczytałem całej Biblii,.. ale jakie to ma znaczenie czy przeczytałem czy nie,.. czy od tego przeczytania zależy moje zbawienie, czy od przeczytania czegokolwiek zależy to,. kim ja jestem,.. śmiem wątpić,.. lecz Ty zgodnie z prawem wolnej woli masz prawo interpretować wszystko jak tylko Ci sie zapragnie i nic złego sie nie dzieje i nic się nie stanie 🙂
      aha i jeszcze jedno,.. sądzisz że życie można komukolwiek zabrać ??? Przecież Jezus to zademonstrował,.. ale to nic ,.. sugeruje studiowanie KC , najlepiej małymi kroczkami prosząc Ducha Św. o dar zrozumienia i wszystko będzie dobrze , spokojnie,…
      Pozdrawiam z całego serca.

  2. Student – Piszesz ze czytales biblie, moze i tak lae malo z tego czytania wyniosles. JEzus powiedzial tez ze jest droga prawda i zyciem. Cokolwiek Duch Swiety do ciebie mowi a wiem ze mowi bo do mnie tez przemawia, cokolwiek jest przeciwne biblii nie jest od Boga. Proste. Biblia jest podstawa zeby umiec odroznic kto do ciebie mowi. A to co piszesz jest przeciwne Slowu Bozemu wiec nie koniecznie widze ze uwaznie czytales biblie , bardziej skupiasz sie na ego. I tu ten kurs jest najabrdziej kontrowersyjny. Kurs supia wszystko czzlowieka w centrum a Biblia skupia na MIlosci Boga i tego co Jezus dla nas zrobil. Zamiast o sobie mysle i uwielbiam Boga za to jak mnie kocha.

    • Witaj
      Jezus nie powiedział Apostołom: „Idźcie i spiszcie, to co wam powiedziałem (NT)”, ale ” idźcie i nauczajcie”. W tym czasie Apostołowie byli już prowadzeni przez Ducha Św. Dopiero wiele lat później zdecydowali się spisać Jego nauki i to tylko faktograficznie i w przypowieściach, gdyż ducha Jego nauk nie da się przedstawić inaczej. Słowo jest ułomne a nasza interpretacja słów też jest odmienna od ich pierwotnego znaczenia. Późniejsi mistycy rozumieli doskonale, że słowo jest skostniałe. Dlatego powstała koncepcja dynamiki wiary.
      W ST jest zawołanie „Idźcie i rozmnażajcie się”. Jak to sobie wyobrażasz w dzisiejszych czasach. Jest nas 7 mld a w niecałe 100 lat ma być nas około 50 mld. Już dziś ludzie cierpią z głodu. Czy mamy bezmyślnie się mnożyć, czy też na nowo zinterpretować „rozmnażajcie się”? Nie neguję większości treści ST i NT ale wymagają one nowego spojrzenia. Jakiego spojrzenia? Nie, nie naszego, tylko Przewodnika, który, jak mówi KC potrafi zinterpretować każde nasze rozumienie (nawet Biblii) dla swoich celów. Jest to nowa jakość, jaką nam proponuje KC. Nie słowo (nawet to z KC) ale Jego przewodnictwo. Pamiętaj też o przypadku Św. Jana Chrzciciela, człowieka bez grzechu, ale wiernie trzymającego się tradycji i z tego powodu – jak powiedział Jezus – będzie najmniejszym z braci.
      Pozdrawiam

  3. skoro przeczytales biblie skad takie teorie ze za pozno czy za wczesnie Jezus dzialal. Jesli czytales Stary i Nowy Testament to widzisz ze sa scisle ze soba ppowiazane I Stary zapowiada przyjscie Mesjasza. Krotko mowiac twoje OPINIE podwazaja slowo Boze co jest starata czasu. Opiniowac mozna wszystko a PRAWDA jest tylko jedna. Niestety pomieszales w tych wypowiedziach i ludziom mieszasz w glowie. Szko poprostu szkoda….

    • Miła Mirko, chcę Ci przedstawić pewien argument, któremu nie możesz zaprzeczyć, bo pochodzi z ust samego Jezusa.

      „To wam powiedziałem z wami przebywając. Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was WSZYSTKIEGO i przypomni wam WSZYSTKO, co wam powiedziałem.” (Jana 14:25-26)  

      Jezus na końcu swej działalności nie powiedział, że „Ojciec pośle Biblię Nowego Testamentu, aby nas nauczyła wszystkiego i przypomniała wszystkie nauki Jezusa”. Powiedział, że pośle Ducha Świętego, który to dzieło będzie wykonywał. Powtarzam: wg Jezusa to nie Biblia ma być teraz dla nas Słowem Bożym, a Duch Święty. A więc mówienie teraz o Słowie Bożym na papierze jest odrzuceniem nauki Jezusa. Zauważ, że Słowo Boże nie jest tym, co jest wydrukowane w Biblii, ale tym, co Duch Święty mówi do serca wierzącego i otwartego człowieka.

      Przywiązanie do papieru rodzi skostnienie i walki religijne między ludźmi, którzy kłócą się o różne interpretacje Biblii. W końcu prowadzi do faryzeizmu, egocentryzmu i palenia na stosach. Podejrzewam, że wiesz o tym, iż to nie tylko katolicy palili protestantów na stosach, ale i protestanccy kalwiniści palili swych przeciwników religijnych. A wszystko to w imię rzekomego słowa bożego. Gdyż dla nich słowo boże było martwą literą wydrukowaną w Biblii.

      Piszący Biblię także beztrosko szermowali pojęciem „Słowo Boże” na lewo i na prawo. W ten sposób zdeprecjonowali ten prawdziwy skarb pochodzący z „Ust Bożych”. Oni w swojej naiwności „utrwalali” Słowo Boże. A przecież „Słowo Boże jest żywe” i nie można go utrwalić na papierze, wyrzeźbić na kamiennych tablicach. To bluźnierstwo przeciw żywemu Bogu. To się już nieraz zdarzyło w historii, ale nie dajmy się wodzić na pokuszenie. Bo Bóg prawdziwy jest poznawalny w Głosie Ducha. Oczy fizyczne i ego nie pomogą nam w tym rozpoznaniu.

      Tak więc przestań wierzyć w papier, a posłuchaj Ducha, wtedy zrozumiesz i „szerokość i głębokość”. Pozdrawiam 🙂

  4. Poczytaj biblie jeden z drugim to otworza sie oczy na prawde. ….ja jestem droga,prawda I zyciem.. …To jest dobra nowina

    • Mirko, masz w zupełności rację. Cieszę się, że zachęcasz nas do czytania Biblii. Ja osobiście przeczytałem ją już kilkadziesiąt razy. Prawie znam Ją na pamięć. Pozdrawiam 🙂

    • Sama biblia a nawet ewangelia to jeszcze za mało. Prawdziwe światło daje dopiero Kurs. Jednak jeżeli przyjmiemy postawę celnika modlącego się obok faryzeusza mamy zagwarantowaną pomoc Ducha św. doprowadzi to wcześniej czy później do nauk przekazywanych w Kursie czy to dzięki psychologii czy innych naukowych doświadczeń a nawet do samego Kursu. Jak wiemy z ewangelii ego ( szatan) bardzo umiejętnie potrafi interpretować biblię na swoją korzyść. Większość ludzi nastawiona głównie na słuchanie swojego ego posługującego się projekcją nie ma szans dostrzec prawdy o sobie. I mimo nauczania przez księży , że jest dzieckiem Boga dalej będzie pod władzą ego ( szatana). Osobiście mam i miałam wiarę w Boga wierzyłam w prawdę biblii a jednak nie udawało mi się być taka jaką wymaga od nas Bóg. A Jezus postawił poprzeczkę bardzo wysoko, bo powiedział : ” bądźcie tak doskonali jak Ojciec wasz Niebieski w Niebie”.
      Zwykle człowiek boi się śmierci bo wiąże ją z sądem Boga. Jednak gdy tę śmierć w jakimś procencie przekracza mniej się jej boi i mniej boi się pytać o prawdę. A wtedy Duch św ma szansę przedstawić mu ją bez udziału ego. Nie mówię zaraz abyście mieli podobne doświadczenia nawet jeżeli zagwarantuję , że w Duchu św nic wam się nie stanie. Mówię tylko, że ego tak będzie omamiać swojego lokatora , że zawsze będzie dążyć do jego ukrzyżowania. I choć Jezus mówił aby gdy chcemy go naśladować wziąć swój krzyż i iść za nim, to jednak nie miał na myśli prawdziwego krzyża i znoszenia cierpienia. Prawdziwy krzyż dotyczy duchowej jedności i przezwyciężania oszustwa ego dzięki miłości i Prawdzie ofiarowywanej nam i nauczanej w Duchu św. Kościół się chlubi tym ,że świadectwem tego iż nauczają prawdy jest to iż trwa już 2000 lat. Jednak taki argument równie dobrze można by przypisać temu światu ( który jest przez Boga nazwany światem kłamstwa i oszustwa) bo przecież ten świat trwa o wiele dłużej.
      Same cuda jeżeli zaistnieją, są świadectwem Prawdy i pobudzają do doskonalenia się w niej. Jak wiemy z ewangelii nie są gwarancją zbawienia jeżeli nie wytrwamy do końca. Dlatego choć więcej cudów doświadczałam przed poznaniem Kursu to wiem, że mają one charakter nauczający. A indywidualny proces nauczania może się diametralnie różnić, ze względu na różne doświadczenia życiowe. I znam doskonałych nauczycieli Kursu, którzy nie dostąpili cudów, a myślę o nich jako o takich co to nie widzieli ( tu cudów) a uwierzyli. I jestem pełna wdzięczności za ich nauczanie. Ponieważ podbudowują mnie prostaczka.
      Ps. Czytajcie głównie ćwiczenia, bo zrozumienia nie jest tak konieczne jak wytrenowanie umysłu w tym aby nie ulec ego a być poddanym Duchowi św. Takim wytrenowaniu umysłu , który pozwoli w rezultacie mieć kontrolę nad umysłem przychodzącą z taką łatwością iż będzie się ona odbywać automatycznie. Tak są zaprojektowane te ćwiczenia pogłębiające teoretyczną część Kursu.

  5. Ludzie zawsze mają skłonność do szukania dziury w całym. A przecież jak to Jezus sam mówił przyszedł do tych co źle się mają. do tych pogardzanych, chorych i wręcz gnębionych. Dzięki naukom kursu możemy zrozumieć czym jest mechanizm osądu i jego skutek projekcja. Ale często zapominamy, że przeciętny człowiek nie ma nawet czasu, w swoim życiu tak zabieganiu o to co mu do tego życia potrzebne, pomyśleć o jakichkolwiek głębszych zagadnieniach. Gdyby Jezus przeszedł przez życie będąc szczęśliwym i w pełni radosnym, wszyscy którzy byli by w odmiennej sytuacji od Niego powiedzieli by : łatwo mu mówić , był szanowany niczego mu nie brakowało, nic go nie bolało a ludzie tylko go kochali – NIE TO CO MNIE!
    Z tego samego powodu na przywódcę zostaje wybrany Piotr. Nie dlatego iż bardziej kochał Jezusa. bo bardziej kochał raczej Jan. ale dlatego, że ze względu na swoje wielkie uzależnienie od ego mógł być przykładem, że nawet takiemu komuś komu Jezus mówi „zejdź mi z oczu szatanie” możliwe jest iść ścieżką Jezusa i podobnym mu uczniom.
    To przykład Piotra jest dla mnie tym co każe mi zajmować się Kursem a może nawet dzielić się doświadczeniami. Bo właśnie w takim momencie rozumiem, że podobni do mnie na bakier z gramatyką i pisownią. Na bakier z okazywaniem i dawaniem miłości ale pragnący tego czego naucza Kurs mogą stać się gorącymi jego orędownikami. Bo Kurs jest prawdziwy!!!
    I jako ortodoksyjny katolik nigdy ze względu na wskazania księży nie wzięłabym Kursu do ręki. Gdyby nie doświadczenia a nawet śmiem myśleć pewnego rodzaju wcześniejsze objawienie dotyczące osądzania.
    Ps. To co ma być prawdziwą ofiarą ? Czy dar eucharystii w której Jezus daje siebie po to aby siebie zachować w drugim człowieku? Czy ofiara krzyża. Bo jak może stracić życie ktoś kto jest nieśmiertelny? Dla rozumiejących miłość podpowiedź miłość nie składa ofiar miłość składa dary.

    • glejt! Twoja wypowiedź bardzo mnie poruszyła szczerością w wyznaniu głębokich doświadczeń życiowych. Myślę, że ubogaciłaś wielu gości, którzy tu zaglądają. Bo jesteś taka, jak my wszyscy. Kochana… nasza, swoja, bliska. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  6. W skrócie o przyczynach tzw. cielesnych (sennych) oraz z pominięciem istotnego przesłania ukrzyżowania:

    1. Niewiara Jezusa Go ukrzyżowała.”Takie było ukrzyżowanie Syna Bożego. Jego niewiara mu to uczyniła. Przemyśl to starannie, zanim pozwolisz sobie użyć niewiary przeciwko niemu.” (T17,8,5)

    2. Prawdą jest także, że projekcja innych ukrzyżowała Jezusa. „Ponieważ świat osądza takie rzeczy nie tak, jak Bóg je zna, byłem zdradzony, opuszczony, męczony i ostatecznie zabity. Było jasne, że stało się to jedynie z powodu projekcji innych na mnie, ponieważ nikogo nie skrzywdziłem a uzdrowiłem wielu.” (T6,1,9)

    • Buddyści rozróżniają trzy rodzaje oświecenia: pasterskie, kwaśne, pełne. Pasterskie może się zdarzyć każdemu, kto potrafi nosić w sobie problem i spokojnie czekać, aż pojawi się odpowiedź. Oświecenie kwaśne i pełne trzeba wypracować ciężką i mozolna pracą. Różnica między jednym a drugi leży w „uleżeniu” się materiału, który został przepracowany. „Kwaśni” mistrzowie od razu przystępują do dzieła. Ich działania cechuje niecierpliwość, wybuchowość (np. Św. Franciszek, Św. Ignacy Bobola, Św. Mikołaj itp.). Z tego rodzaju oświeceniem jest podobnie jak ze świeżo upieczonym ciastem (ach te Święta), jest szkodliwe, dopiero po ostygnięciu nadaje się do jedzenia. Podobnie jak po biegu, trzeba uspokoić oddech i w żadnym wypadku nie kłaść się na ziemi. Również, po wejściu na szczyt, wpierw czekamy aż uspokoi się oddech i dopiero, w spokoju możemy podziwiać widoki. Ojcowie Pustyni nazywali Jezusa Smutnym Mistrzem. Bo i też obwieszczał ludziom: „Radujcie się, nastało Królestwo Boże” choć w Jego życiu nie było widać radości. Teolodzy od wieków zastanawiali się w co grał Jezus. Przecież człowiek prowadzony przez Ducha Św nie każe przygotować mieczy, nie wysyła uczniów na przeszpiegi do Jerozolimy i nie namawia Judasza do odegrania sceny zdrady (Ewangelia Judasza) – Duch Św to wszystko wie i nie potrzebuje takich działań. Jezus był oświecony, ale wszedł na scenę zbyt wcześnie i dlatego Jego wewnętrzny „bałagan” mieszał się z przewodnictwem Duch Św.
      Pozdrawiam

  7. super, znowu sie czegos nauczylem!

  8. Drogi Studencie, dziekuje za powyzszy tekst. Przyniosl mi duzo Wielkanocnej radosci. Komentarze – gratuluje, odbieram je jako czesc twojego zycia, ktorym sie ze mna podzieliles. Doprawdy nie wiem jak ty, podejzewam ze szybko znajdulesz te cytaty, ja potrzebowalbym na to kilku dni. Brawo! Brawo!
    Serdecznie cie pozdrawiam

    • Dziękuję i także pozdrawiam. Cytaty do znalezienia są łatwe. W tłumaczeniach Acoharda w formacie pdf używając programu PDF-XChange Viewer wpisuję np. frazę „zmartwychwst”. Np. w Tekście Kursu pojawia się w tym wypadku 35 wystąpień.

      Teraz dopiero jest zadanie, aby je przeczytać, zrozumieć i wybrać te, które uznam za właściwe do publikacji. Następnie je komentuję pod wybranym kątem. Wybieram zwykle chrześcijański punkt widzenia, gdyż w Polsce tego rodzaju percepcja jest spotykana najczęściej. Czasem jest to buddyjski lub hinduistyczny punkt widzenia. Czasami jeszcze inny.

      I tak zdradziłem publicznie sekrety swojej kuchni. Ale ale… Zapomniałbym powiedzieć, że sam temat otrzymuję od Ducha Świętego bezpośrednio. On mi mówi wprost: „Musisz teraz koniecznie napisać na ten właśnie temat.” Pozdrawiam Cię, jesteśmy Tym Samym, wspaniałe!

  9. w sumie to dlaczego Jezus zmarl na krzyzu ???

    • Powód podany jest w całości w Kursie cudów, a w skrócie w powyższym wpisie i zacytowanych fragmentach. Zrozumienie powodu związane jest ze zrozumieniem istoty Bożego Królestwa. Nie ma w nim ani śmierci, ani ciała, ani cierpienia. Jeśli to zrozumiesz i przyjmiesz krótkie wyjaśnienie Jezusa z Kursu – wiedzieć będziesz dlaczego Jezus zmarł na krzyżu. Może wystarczy przeczytać powyższy blog powoli i z uwagą oraz pragnieniem zrozumienia? Pozdrawiam 🙂

  10. Wow , jakie to szczęście że prawda jest taka ……pozdrawiam Cię drogi Studencie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *