Stopnie wtajemniczenia w Kursie cudów

Czy jesteś wtajemniczonym, czyli mistykiem Kursu cudów? Stawiasz sobie pytanie, jak głęboko sięgasz w tajemnicę Wszystkiego? Czy są tu do osiągnięcia jakieś poziomy? Pytasz o to Jezusa, bo domyślasz się, że On wie? Mówi przecież, że ludzkość pogrążona we śnie, więc nie widzi Rzeczywistości. Ludzie przypuszczają, że to co widzą oczami ciała, istnieje naprawdę. Że oczy wiernie oddają rzeczywistość. A przecież Jezus mówi, że oczy widzą tylko to, co nierzeczywiste. Jak widać istnieje diametralna różnica między poglądem powszechnym, a nauką Jezusa. (foto: progressiveprophetess.blogspot.com)

Czy jesteś mistykiem, i wierzysz, że istnieje ukryta przed oczami ciała tajemnicza rzeczywistość? Czy chciałbyś ją jakoś dostrzec? Tak się szczęśliwie składa, że Jezus nie tylko mówi ci o tym, ale także podaje konkretne ćwiczenia, które doprowadzą cię do posiadania takiej zdolności. Zapytam jednak jeszcze, jak sądzisz, czy tego rodzaju umiejętności są celem ćwiczeń duchowych? Jezus odpowiada na wszystkie postawione powyżej pytania.

Oto stopnie wtajemniczenia mistyka Kursu cudów

  1. Ćwiczenie przy pomocy oczu ciała, które jest przejawem determinacji
  2. Widzenie duchowe, które jest cudem postrzegania
  3. Objawienie, które jest celem i darem Bożym
  4. Przekazanie wyjaśnień braciom w zwykły sposób
  5. Przekazanie wiedzy z umysłu do umysłu

Od widzenia oczami ciała – do duchowego widzenia Chrystusowego

Tak zostało wytworzone twoje tak zwane „widzenie”. Tą funkcję powierzyłeś oczom swojego ciała, ale to nie jest prawdziwe widzenie. To jest wytwarzanie wyobrażeń. Ono zajmuje miejsce widzenia, zastępując iluzjami widzenie duchowe. Prawdziwe duchowe widzenie jest nie tylko nieograniczone przez przestrzeń i odległość, ale jest ono całkowicie niezależne od oczu ciała. Jedynym jego źródłem jest umysł.

Jeśli wybierzesz widzenie ciała, ujrzysz świat oddzielenia, niepowiązane rzeczy i zdarzenia, które w ogóle nie mają sensu. Ktoś pojawia się i znika gdy przyjdzie mu umrzeć, ktoś inny jest skazany na cierpienie i utratę. Ale gdy wybierzesz ducha, całe Niebiosa skłonią się w twą stronę, by dotknąć twych oczu i błogosławić twoje święte widzenie, żebyś już więcej nie oglądał tego świata ciał, z wyjątkiem sytuacji, gdy je uzdrawiasz, pocieszasz i błogosławisz.

Tak jak ego chciałoby ograniczyć twoje postrzeganie swych braci tylko do ciała, tak samo Duch Święty chciałby wyzwolić w tobie widzenie duchowe i pozwolić ci ujrzeć emanujące z nich Wielkie Promienie, tak nieograniczone, że sięgają do Boga. Ta zamiana zwykłego widzenia na widzenie duchowe dokonuje się właśnie w świętej chwili. Trzeba jednak, byś dokładnie się nauczył, co taka zmiana za sobą pociąga, abyś był gotów uczynić ją trwałą zmianą. Gdy taka gotowość się u ciebie pojawi, wówczas to widzenie duchowe już cię nie opuści, gdyż ono jest trwałe. Kiedy już zaakceptujesz je jako jedyny rodzaj postrzegania, jakiego chcesz, zostanie ono przetłumaczone na wiedzę, dzięki roli, jaką Sam Bóg odgrywa w Pojednaniu, albowiem jest to jedyny krok w Pojednaniu, jaki On rozumie. Stanie się to niezwłocznie, gdy tylko będziesz na to gotowy. Bóg jest gotowy już teraz, ale ty jeszcze nie.

Widzenie duchowe jest darem Boga. Jest ono rozdawane szybko i chętnie każdemu, kto wyraża chęć, by widzieć swego brata bezgrzesznym. Poprzez przebaczenie odnajdujesz widzenie Chrystusowe i uwalniasz się na zawsze od wszelkiego cierpienia. Widzenie Chrystusowe jest cudem, w którym są zrodzone wszystkie cuda. Jest ich źródłem, które pozostaje z każdym cudem, który dajesz, a jednak wciąż pozostaje twoim. Jest więzią poprzez którą dający i otrzymujący są już tu na ziemi zjednoczeni, tak jak są jednością w Niebie.

Ograniczenia widzenia duchowego, które jest tylko świętym postrzeganiem

Nawet postrzeganie Ducha Świętego, tak doskonałe, jak doskonałe może być postrzeganie, jest w Niebie bez znaczenia. Postrzeganie, pod Jego przewodnictwem, może dotrzeć wszędzie, ponieważ widzenie Chrystusowe spogląda na wszystko w świetle. Jednak żadne postrzeganie, jak by nie było święte, nie będzie trwać wiecznie.

Prawdziwe widzenie duchowe jest naturalnym postrzeganiem będącym właściwością wzroku duchowego, ale wciąż jest ono raczej korekcją, niż faktem. Widzenie duchowe jest symboliczne, a zatem nie jest środkiem uzyskiwania wiedzy. Jest ono jednak środkiem służącym właściwemu postrzeganiu, sprowadzającym je do odpowiedniej dziedziny cudu. „Widzenie Boże” byłoby więc raczej cudem niż objawieniem. Sam fakt, że jest wymagane postrzeganie, całkowicie usuwa to doświadczenie z dziedziny wiedzy. Właśnie dlatego wszelkie duchowe wizje, chociażby nawet święte, są nietrwałe.

Od widzenia duchowego do objawienia – poznania bezpośredniego, czyli do wiedzy

Cuda są jedynie środkiem, a objawienie celem. Gdyż kiedy powracasz do swej pierwotnej formy komunikowania się z Bogiem poprzez bezpośrednie objawienie, potrzeba cudów zanika. Cud jest narzędziem kontrolowania czasu do twojej natychmiastowej dyspozycji. Jednak tylko objawienie poza to wykracza, nie mając w ogóle nic wspólnego z czasem. Jeśli cuda jednoczą cię bezpośrednio z twoim bratem, to objawienie jednoczy cię bezpośrednio z Bogiem.

Objawienie ma bardzo osobisty charakter i nie da się go sensownie wytłumaczyć. Właśnie dlatego jakakolwiek próba opisania go przy użyciu słów jest niemożliwa. Objawienie wywołuje jedynie przeżycia i doznania. Cuda natomiast powodują określone działania. Są one teraz bardziej użyteczne ze względu na swą interpersonalną naturę. W tej fazie nauki działanie cudów jest ważne, ponieważ wolności od lęku nie można na tobie wymusić. Objawienie jest dosłownie niewymowne, ponieważ jest to doświadczenie nie dającej się wyrazić słowami miłości.

Duch Święty pośredniczy w przekazie informacji z poziomu wyższego na niższy, utrzymując bezpośredni kanał komunikacyjny od Boga do ciebie, otwarty na objawienie. Objawienie nie jest dwustronne. Przepływa ono od Boga ku tobie, ale nie od ciebie ku Bogu.

Masz pracę do wykonania

Nie ma potrzeby dalszego wyjaśniania tego, czego nikt na tym świecie nie może zrozumieć. Gdy nadejdzie objawienie twej jedności, zostanie wówczas poznane i w pełni zrozumiane. Teraz mamy pracę do wykonania, gdyż ci, którzy pozostają w czasie, mogą rozmawiać o rzeczach poza czasem i usłyszeć wyjaśnienie, że to, co ma nadejść, jest już przeszłością. Jednak jaki sens mogą mieć te słowa dla tych, którzy wciąż liczą godziny i według nich wstają, pracują i idą spać? Wystarczy więc, żeby twą pracą do wykonania było odegranie swojej roli. Zakończenie musi pozostawać dla ciebie niejasne, dopóki nie wypełnisz tej roli. To nie ma znaczenia. Albowiem twoja rola jest tym, od czego zależy cała reszta. Gdy podejmujesz się wyznaczonej ci roli, zbawienie przybliża się trochę do każdego niepewnego serca, które jeszcze nie bije w zgodnym rytmie z Bogiem.

Bóg zachował dla ciebie twoje Królestwo, lecz nie może On współdzielić z tobą Swej radości, dopóki nie poznasz jej swoim całym umysłem. Objawienie nie wystarcza, ponieważ jest ono tylko przekazem od Boga. Bóg nie potrzebuje, by objawienie zostało Mu zwrócone, co oczywiście byłoby niemożliwe, lecz chce On niewątpliwie, by zanieść je innym. Samego objawienia nie można przekazać; jego treści nie da się wyrazić, ponieważ jest ono czymś bardzo osobistym dla umysłu, który je otrzymał. Może ono jednak zostać zwrócone przez ten umysł innym umysłom, poprzez nastawienie i poglądy, jakie przynosi wiedza pochodząca z tego objawienia.

3 responses to “Stopnie wtajemniczenia w Kursie cudów

  1. …tak jest STUDENCIE,. są naszą projekcją.. i Ci bracia, którzy mają tego świadomość, stają sie dla tych ONYCH solą w oku,. gdyż są wobec nich bezsilni i bezradni 🙂

  2. .. a mnie sie nadal wydaje że widzenie duchowe sprawia że nie ulegamy kłamstwom i oszustwom tego świata, tu nie chodzi o ten świat materii jaki widzą nasze oczy , gdyż fakt faktem świat materialny to tylko 4% wszechświata i niby jakim cudem możemy opisywać wszechświat na podstawie jego 4%owego skrawka ,cała reszta jest dla nas niewidzialna a to jest 96% . Świat w jakim żyjemy opanowany jest przez garstkę naszych braci, ktorzy pragną aby wszechświat był im podporządkowany, żyją dla ciała, czczą go i pragną w tych ciałach żyć na wieczność, a cała reszta populacji ma być i jest jak sie okazuje ich niewolniczą siła roboczą . Sprzedają na lewo i na prawo kłamstwa i oszukańcze idee polityczne , religijne i historyczne,. zaprzęgli ludzkość w niekończące sie pragnienie posiadania i konsumpcji,. zaprzęgli ludzi do rywalizacji , ludzkie umysły są zwyczajnie chore i nie widzą niczego i aby odzyskać tę wolność nalezy sięgnąć po widzenie duchowe jakie proponuje Jezus. Tak ja rozumiem KC na chwile obecną .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *