“Miłość nie zapomniała nikogo” – trzecia książka Gary’ego R. Renarda

Jak zapewne wszyscy interesujący się Kursem cudów wiedzą, Amerykanin Gary R. Renard, który podobnie jak niektórzy z nas, jest studentem Kursu, doświadczył parę lat temu niezwykłego spotkania z mistrzami duchowymi Pursah i Arten. Pod wpływem rozmów, które pogłębiły i poszerzyły zrozumienie Kursu i spraw duchowych w ogólności, Gary napisał dwie książki, dostępne w języku polskim. Są to “Zniknięcie wszechświata” i “Twoja nieśmiertelna rzeczywistość”. A teraz kolejna “bomba” – nowa książka Gary’ego z nowych rozmów z mistrzami. Również już dostępna w języku polskim.

Jaki jest stosunek Kursu cudów do ludzkiego ciała?

Jak niektórzy z nas wiedzą, ciało w rzeczywistości nie istnieje. Ta sprawa może być jednak bardzo opacznie rozumiana. Kurs cudów wyraźnie mówi, że w naszym śnie ciało spełnia ważną rolę narzędzia służącego komunikacji. Ten właśnie temat jest jednym z wielu tematów poruszanych przez Pursah i Arten w ostatniej książce Gary’ego. Przykładem nauki o stosunku do ciała ludzkiego niech będą nie – zasady ale “preferencje“, jak mówi Arten, sposobów utrzymania ciała w zdrowiu. Mistrzowie przekazują Gary’emu 12 sposobów dbałości o ciało. Poniżej przytaczam jedynie 5 z nich. Poczytajcie. Proste a pouczające. Ale to dopiero ziarnko piasku z całej książki.

Pięć na dwanaście preferowanych sposobów utrzymania ciała w zdrowiu

Poniżej fragment z książki “Miłość nie zapomniała nikogo”.

GARY: Więc mówicie, że w czasie pomiędzy praktyką przebaczania i odczyniania ego, powinienem troszczyć się o ciało. Rezultatem będzie zdrowe ciało?
ARTEN: Być może.
GARY: Być może?
ARTEN: Pamiętaj, że to ma zadanie pomóc ci przeżyć dobre życie, dopóki wydajesz się tu być i w tym samym czasie pomóc odczynić twoje ego. Lecz nie możesz przywiązywać wagi do rezultatów, bo inaczej będziesz uważał to wszystko za rzeczywiste. Ludzie chcą nadawać wartość wszystkiemu, szczególnie ciałom i nie uświadamiają sobie, że wszystko jest subiektywne. Gdy ktoś interesuje się duchowością, zakłada że bardziej duchowe jest posiadanie zdrowego ciała niż chorego. Czy to prawda? Niektórzy sportowcy mają najzdrowsze ciała na świecie, ale niekoniecznie znaczy to, że są dojrzali duchowo. Z drugiej strony mamy ludzi bardzo uduchowionych, których ciała są chore. Prawda jest taka, że to czy będziesz zdrowy, czy chory zostało już ustalone zawczasu, zanim się tu pojawiłeś i to dotyczy wszystkich twoich cech i zdarzeń.

GARY: Wobec tego jak ocenić co jest duchowe?
ARTEN: Ano właśnie.
PURSAH: Istnieje wąska ścieżka, którą możesz iść jeśli chcesz, a można ją określić słowami: Prawdziwie duchowe nastawienie to takie, gdzie nie widzisz różnicy pomiędzy posiadaniem zdrowego czy chorego ciała. Dlaczego? Bo żadne nie jest prawdziwe.
GARY: Wobec tego po co starać się utrzymać ciało w zdrowiu?
ARTEN: A dlaczego nie? Pamiętaj, że powiedziałem, że to są preferencje, nie zasady. Przywiązujesz się do zasad i religii, ale z preferencjami nie musisz być przywiązany do wyniku. To wybór, który czynisz, ale nie jest to coś, nad czym musisz wiele deliberować. Możesz żyć lekko i radośnie i być przygotowanym do przebaczenia wszystkiego, co się wydarzy.
(…)
ARTEN: Wróćmy do tematu wzmacniania pewnych preferencji, dopóki wydajesz się tu być i jednoczesnego praktykowania przebaczania. Podam ci listę rzeczy, którymi możesz zająć ego i jednocześnie pogrążyć się w słuszno-umysłowych myślach:

#1 Spacer. Możesz zacząć od 30 minut dziennie, co da ci około 2,5 kilometra. Średnio człowiek przemierza około 5 kilometrów na godzinę. Z czasem warto wydłużyć spacery do godziny, czyli przemierzać 5 kilometrów. Rób tak przez pięć dni w tygodniu, chyba że wolisz spacerować codziennie bez wyjątków. Niemniej pięć dni w tygodniu wystarczy.
GARY: Hmm. Pamiętam, że czytałem artykuł o tym jak John Travolta zaczął chodzić przez godzinę dziennie i po trzech latach stracił około 17 kilogramów. I w przeciwieństwie do wielu diet, jeśli kontynuujesz chodzenie, utrzymasz wagę i nie wrócisz do starej.
ARTEN: Zgadza się, bracie. Kiedyś dużo wychodziłeś z psem, prawda?
GARY: Myślę, że to pies wychodził ze mną. Ale racja, zyskałem około 7 kilo od czasu jego odejścia.
ARTEN: Wszystko sprowadza się do nawyków, podobnie jak z cudami. Gdy bardzo przyzwyczaiłeś się do robienia czegoś potem tęskno ci, gdy tego nie robisz. Dobrze, poza spacerami, powinieneś robić także:

#2 Głębokie wdechy. To jest ważne. Gdy tylko ci się przypomni, zrób głęboki wdech. A potem głęboki wydech. Wydal zużyte powietrze z przepony i wpuść świeże. Zobaczysz, że gdy jesteś zmęczony, jeśli zrobisz kilka wdechów, poczujesz przypływ energii.

#3 Rozciąganie. Rozciągaj nogi, plecy i ramiona. Staraj się być rozluźnionym.
GARY: Relaks to moje drugie imię.

#4 Pij dużo wody. Ludzie, którzy piją dużo wody, mają mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na raka. To ważne zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Rzecz jasna, to umysł decyduje o chorobie bądź zdrowiu, ale skoro i tak twoje ciało to w większości woda, jej picie zapobiegnie jego gęstnieniu. Woda pomaga także w zapobieganiu bólom głowy.

#5 Post raz w miesiącu. Jeden dzień w miesiącu nic nie jedz. Możesz tego dnia pić soki, ale zero jedzenia, zero alkoholu i żadnych używek.
GARY: Żadnych dragów? Nie da rady.
ARTEN: Poważnie, statystyki pokazują zdecydowanie mniej ataków serca wśród osób, które poszczą raz w miesiącu, bez względu na powód. Niektórzy Mormoni robią tak w ramach swojej wiary, i choć nie robią tego w celach zdrowotnych, badania pokazują, że ma to dobroczynny wpływ na zdrowie.

Pragnących nabyć najnowszą książkę Gary’ego R. Renarda “Miłość nie zapomniała nikogo” kieruję na stronę wydawnictwa: http://nondualizm.pl/
Na stronie wydawnictwa będziecie mogli zakupić także dwa poprzednie dzieła G. R. Renarda: “Zniknięcie wszechświata” i “Twoja nieśmiertelna rzeczywistość”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*